Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Dimas w Warszawie o pakiecie klimatyczno-energetycznym

15.10.2008
Unijny pakiet klimatyczno-energetyczny jest sprawiedliwy, a nakłady, jakie będzie musiała ponieść w związku z tym Polska, zostaną w kraju - zapewniał we wtorek w Warszawie komisarz UE ds. środowiska Stavros Dimas.

Reklama

Komisarz przyjechał do Polski na tzw. pre-COP - nieformalne konsultacje ministrów, poprzedzające Konferencję Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (tzw. COP14), która odbędzie się w grudniu br. w Poznaniu

Pakiet środków prawnych i działań „klimat i energia” (inaczej: pakiet klimatyczno-energetyczny), który Komisja Europejska przedstawiła w styczniu 2008 roku, zawiera propozycje legislacyjne, które pozwolą UE ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o co najmniej 20 proc. (a nawet o 30 proc., o ile inne państwa rozwinięte podejmą podobne zobowiązanie) do 2020 r.; zwiększyć udział energii odnawialnej do 20 proc. (z obecnych 8.5 proc.) do 2020 r. i o 20 proc. zmniejszyć do 2020 r. zużycie energii dzięki zwiększonej efektywności ekonomicznej.

Dimas podkreślił, że w związku z koniecznością realizacji tego pakietu kraje, których poziom PKB jest niższy od unijnej średniej, otrzymają dodatkowe wsparcie - Polska np. ma zyskać dzięki temu miliard euro rocznie. ”Te nakłady pozostaną w waszym kraju, przynosząc wymierne korzyści” – przekonywał.

Komisarz zapewniał, że Komisji Europejskiej bardzo zależy na tym, żeby przedstawiony przez nią na początku tego roku pakiet był sprawiedliwy, zwłaszcza, że wymaga poważnych inwestycji.

Dimas jest zadania, że obecny kryzys finansowy nie powinien opóźnić prac na pakietem energetyczno-klimatycznym w Radzie UE i Parlamencie Europejskim, będzie on służyć również rozwiązaniu kryzysu gospodarczego.

„Dzięki niemu nasze gospodarki będą bardzie efektywne – poprzez konkurencyjność, większy udział energii odnawialnej, innowacje” - wyliczał Dimas.

W artykule opublikowanym w poniedziałek w "Gazecie Wyborczej" komisarz Dimas przyznał, że wie o obawach Polaków przed gwałtownym wzrostem cen prądu, jeśli elektrownie będą musiały kupować uprawnienia do emisji na aukcjach, co - zgodnie propozycją Komisji Europejskiej - zaczęłoby obowiązywać od 2013 roku.

„Ale fakty są takie, że ceny prądu w Polsce rosną już teraz – zwrócił uwagę unijny komisarz. „Dzieje się tak dlatego, że firmy sektora energetycznego przerzucają koszty nabycia uprawnień do emisji na odbiorców, mimo że ciągle otrzymują je za darmo. Elektrownie realizują więc już teraz niespodziewane zyski ze swoich uprawnień”– wyjaśniał.

"Bardzo w to wierzę, że rządy państw członkowskich i Parlament Europejski osiągną porozumienie w sprawie pakietu na czas konferencji w Poznaniu 1-12 grudnia. Jako największe z nowych państw członkowskich Polska ma znaczący głos w tym procesie. Jestem pewien, że porozumienie przed początkiem grudnia przyspieszyłoby negocjacje międzynarodowe i przyczyniłoby się do polskiego sukcesu na konferencji w Poznaniu" - napisał w artykule unijny komisarz.

Dimas przewiduje, że między grudniową konferencją w Poznaniu, a przyszłoroczną konferencją w Kopenhadze, konieczne okaże się jeszcze jedno spotkanie poświęcone zmianom klimatycznym.

W warszawskim spotkaniu wzięło udział ponad 40 delegacji z całego świata, m.in. Yvo de Boer - Sekretarz Wykonawczy Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych ws. Zmian Klimatu (UNFCCC) oraz Srgjan Kerim - zastępca Sekretarza Generalnego ONZ. Gospodarzem spotkania był polski minister środowiska, prof. Maciej Nowicki.(bea)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top