Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Coraz mniejsze dostawy rosyjskiego gazu do państw UE

fot.: www.euractiv.com

07.01.2009
UE zażądała we wtorek natychmiastowego wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do krajów członkowskich Wspólnoty oraz powrotu Moskwy i Kijowa do negocjacji.

Reklama

"Bez uprzedzenia i w oczywistej sprzeczności z zapewnieniami, jakie najwyższe władze Rosji i Ukrainy dały UE, dostawy gazy do niektórych krajów członkowskich zostały znacząco ograniczone. Jest to całkowicie nie do zaakceptowania" - głosi oświadczenie wydane wspólnie przez Komisję Europejską i czeskie przewodnictwo w UE.

Unia domaga się w nim natychmiastowego przywrócenia dostaw gazu do UE i powrotu obu stron: ukraińskiej i rosyjskiej do negocjacji, które doprowadzą do "definitywnego rozwiązania ich dwustronnego, sporu handlowego".

Czeska prezydencja i KE deklarują również gotowość do kontynuowania rozmów z obiema stronami, które służyłyby jak najszybszemu osiągnięciu przez nie porozumienia.

Na prośbę Rosji w czwartek odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego poświecone ukraińsko-rosyjskiemu kryzysowi gazowemu, w którym ma wziąć m.in. udział prezes Gazpromu Aleksiej Miller.

W wyniku wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu przez Ukrainę, we wtorek odcięte od zaopatrzenia w ten surowiec zostały m.in. Bułgaria, Grecja, Macedonia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina oraz Węgry. Mniejsze dostawy surowca docierają do Rumunii, Austrii i Czech. Natomiast Słowacja zapowiedziała, że w związku ze zmniejszeniem  dostaw o 70 proc. o północy ogłosi stan wyjątkowy. Granicząca z Ukrainą Słowacja w 98 proc. zależy od importu ropy naftowej i gazu z Rosji.

O 70 proc. mniejsze dostawy rosyjskiego gazu ziemnego zarejestrowała również Francja, a dostawy do Włoch wyniosły jedynie 10 proc. normalnie otrzymywanej ilości.

Polska otrzymuje przez Ukrainę tylko 15 proc. planowych dostaw - w ciągu doby dostawy spadły o 7 mln m sześciennych.

„Suma dostaw gazu z obu punktów odbiorczych: na granicy z Białorusią i Ukrainą, jest już niższa od polskiego zapotrzebowania, więc pracują już nasze magazyny” - poinformował wieczorem w tvn24 wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Dodał, że dostawy przez Wysokoje na granicy z Białorusią są już realizowane w maksymalnej wysokości 650 tys. m sześc. na dobę, więc nie ma możliwości dalszego zwiększania dostaw. Uspokajał jednak, że przy obecnym stanie dostaw, zapasy gazu "wystarczą na kilka tygodni".

Rząd wydał we wtorek rozporządzenie umożliwiające wprowadzenia czasowych ograniczeń poboru gazu ziemnego dużym zakładom przemysłowym. Jednocześnie zapewnił, że ograniczenia nie będą dotyczyć gospodarstw domowych, ponieważ obejmą tych, których zużycie gazu przekracza 417 m3 na godzinę.

W czwartek Rosja całkowicie wstrzymała dostawy gazu dla Ukrainy, usprawiedliwiając tę decyzję długami Kijowa i brakiem umowy w sprawie cen na dostawy w 2009 r. Jednocześnie zapowiedziała utrzymanie tranzytu tego surowca.

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko w dramatycznym telegramie powiadomił Unię Europejską o dotkliwej redukcji przez Gazprom dostaw gazu na Ukrainę i ostrzegł, że koncern może całkowicie wstrzymać przesył tego paliwa przez Ukrainę.     

We wtorek po południu wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew zapowiedział, że koncern będzie starać się wyrównać europejskim odbiorcom ilość dostarczanego gazu, wykorzystując inne dostępne trasy przesyłu i zapasy surowca.

Rzecznik koncernu Siergiej Kuprijanow oświadczył, że Gazprom jest gotów w każdej chwili wznowić rozmowy z Naftohazem, tymczasem szef tej ukraińskiej spółki paliwowej Ołeh Dubyna zapowiedział, że przyjedzie na negocjacje do Moskwy dopiero 8 stycznia.

Konflikt wokół dostaw gazu między Ukrainą i Rosją trwa od tygodni jednak zaostrzył się z początkiem nowego roku. Gazprom oskarża Ukrainę, że nie zapłaciła za gaz, a rząd w Kijowie utrzymuje, że dług spłacił. Ponadto spór toczy się wokół ceny gazu na dostawy w 2009 r.

W efekcie podobnego kryzysu w 2006 r. ograniczone zostały dostawy do części krajów Europy, jednak wtedy po kilku dniach udało się dojść do porozumienia. (bea)

© 2003-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top