Reklama
W poniedziałek wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska i dyrektor departamentu ropy i gazu Maciej Kaliski rozmawiali w Komisji Europejskiej - która chce wiedzieć czy umowa gazowa nie narusza prawa UE - o nowej umowie gazowej Polski z Rosją.
„Nie komentujemy” - powiedział "Gazecie" Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego resortu gospodarki na prośbę o informacje w tej sprawie.
„Trwają konsultacje z KE i do momentu ich zakończenia nie będziemy komentować przebiegu tych rozmów” - powiedziała PAP Iwona Dżygała z biura prasowego resortu.
Od komentarzy wstrzymała się też w poniedziałek rzeczniczka komisarza ds. energii Guenthera Oettingera Marlene Holzner, która podkreśliła, że tak ustalono podczas spotkania z Polską.
„Na spotkaniu ze stroną polską zdecydowano, że niestety nie możemy komentować jego przebiegu ani ustaleń – przytaczają media za PAP wypowiedź Holzer. - Cieszymy się, że to była polska inicjatywa, by poprosić nas o opinię, czy porozumienie jest zgodne z unijnym prawem, i cieszymy się też, że to polska strona poprosiła o spotkanie”.
W tym roku Bruksela już dwukrotnie informowała polski rząd o swoich wątpliwościach co do zgodności polsko-rosyjskiej umowy z prawem UE. Ostatnie ostrzeżenie rząd dostał pod koniec zeszłego miesiąca, a w minioną środę wicepremier Waldemar Pawlak wstrzymał procedurę podpisania umowy do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości Brukseli.
Komisja ma wątpliwości czy Polska - zapewniając Gazpromowi do 2045 r. monopol na tranzyt gazu przez Polskę i ulgowe opłaty za ten tranzyt – nie narusza unijnego prawa.












