Reklama
Cel, zakładający przeciętną emisję na poziomie 135 gramów w 2020 roku jest „nie do osiągnięcia”, stwierdziła Katherina Reiche, sekretarz stanu w niemieckim Ministerstwie Środowiska w poniedziałek podczas spotkania szefów resortów środowiska państw UE w Brukseli. „Mamy oczekiwania, ale chcemy by te oczekiwania były realne”, dodała.
Komisja Europejska przedstawiła w październiku swoje propozycje dotyczące stopniowej redukcji dopuszczalnego poziomu emisji CO2 w miniciężarówkach i samochodach użytkowych i już wówczas osłabiła swoje wcześniejsze plany w tym zakresie. Propozycja musi zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski i państwa członkowskie. Wedłuch danych komisji pojazdy użytkowe wydzielają 17 proc. wszystkich gazów cieplarnianych emitowanych w UE. Od 1990 roku ilość CO2 wydzielanego przez te samochody wzrosła w 29 proc.
Reiche stwierdziła, że każdy sektor musi wnieść wkład w realizację celów klimatycznych. „Widzieliśmy, jakie ulepszenia są możliwe w zakresie samochodów osobowych. Trzeba jednak mieć na uwadze, by zarówno okresy, jak i cele były rzeczywiście osiągalne i to po kosztach, które można zaakceptować”, podkreśliła Reiche.
W grudniu kraje związkowe Niemiec wypowiedziały się przeciwko propozycji komisji, powtarzając dosłownie negatywną argumentację Związku Motoryzacyjnego VDA. Zarówno na stronach VDA, jak i w oświadczeniu izby wyższej niemieckiego parlamentu (Bundesratu) czytamy, że propozycja komisarza Stavrosa Dimasa nie zapewnia koniecznej równowagi pomiędzy odpowiedzialnością ekologiczną a kosztami ekonomicznymi.
Niemcy torpedują cele klimatyczne
Związek Motoryzacyjny Verkehrsclub Deutschland e.V. (VCD) już w przede dniu wczorajszego spotkania skrytykował rząd federalny za próbę storpedowania na szczeblu europejskim koniecznych redukcji emisji CO2 w przemyśle motoryzacyjnym.
„Zamiast zgodnie z umową koalicyjną rozwijać ochronę klimatu, rząd federalny uprawia ponownie politykę lobbingową na rzecz przemysłu samochodowego“, krytykuje Werner Korn, prezes VCD. „To Ministerstwo Gospodarki głównie chce odsunięcia w czasie wprowadzenia standardów CO2 i późniejszego określenia celów długoterminowych”.
Korn domaga się do niemieckiego rządu cofnięcia blokady i opowiedzenia się za szybkim – już od 2012 roku - wejściem w życie nowych regulacji, a także ambitnym celem długoterminowym od 2020 roku. (tmw)












