Reklama
Praska deklaracja a dotychczasowe działania UE
Szczyt w Pradze poświęcony Południowemu Korytarzowi eksportowemu był kolejnym - m.in. po Drugim Strategicznym Przeglądzie Sektora Energetycznego z listopada 2008 i postanowieniach Rady Europejskiej z marca 2009 roku - etapem formalizowania się unijnej polityki dywersyfikacji dostaw gazu. Od styczniowego rosyjsko-ukraińskiego kryzysu gazowego wyraźne stało się zintensyfikowanie starań Brukseli na rzecz przyspieszenia realizacji unijnych projektów. Mimo to większość dotychczasowych działań UE nie wyszła poza gesty o charakterze przede wszystkim politycznym. Za jedyny wyjątek można uznać fakt udzielenia Południowemu Korytarzowi po długich wewnątrzunijnych debatach 300 mln euro dofinansowania (200 mln dla projektu Nabucco, 100 mln dla łącznika Turcja-Grecja-Włochy (ITGI) w ramach pakietu 5 mld euro, przeznaczonego na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego).
Deklaracja podpisana w Pradze przez przedstawicieli UE (szefa prezydencji czeskiej i przewodniczącego KE), prezydentów Turcji, Gruzji, Azerbejdżanu i ministra ropy Egiptu, w obecności delegacji z Kazachstanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu ma, podobnie jak wcześniejsze działania unijne, w dużej mierze znaczenie symboliczne. To pierwszy dokument oficjalnie potwierdzający wspólne poparcie dla realizacji Południowego Korytarza eksportu węglowodorów zarówno ze strony UE, krajów tranzytowych, jak i części państw producentów. Szczególnie istotna, w kontekście trwającego kryzysu gospodarczego i intensywnego lobbowania przez Rosję konkurencyjnych projektów, wydaje się być deklaracją woli silniejszego zaangażowania się Unii w realizację projektu (zapowiedź nie tylko politycznego, ale też technologicznego i finansowego wsparcia). Dokument postuluje również podjęcie konkretnych działań - w tym m.in. zakończenie negocjacji dotyczących zasad tranzytu gazu z Turcją i podpisanie do końca czerwca międzyrządowego porozumienia dotyczącego projektu Nabucco; stworzenie do końca br. studium wykonalności projektu Caspian Development Corporation (konsorcjum firm europejskich mające ułatwić pozyskanie kaspijskiego gazu, m.in. poprzez zagwarantowanie odpowiedniej wielkości jego zbytu) czy też podpisanie memorandum dotyczącego współpracy energetycznej pomiędzy UE a Irakiem. Jednocześnie jednak sama deklaracja w żaden sposób nie przesądza o podjęciu sugerowanych w niej działań, a tym samym trudno obecnie ocenić, czy i w jakim stopniu przyczyni się do rozwiązania konkretnych problemów hamujących realizację Południowego Korytarza.
Nierozwiązane problemy
Tymczasem sztandarowe projekty mające wchodzić w skład Południowego Korytarza - przede wszystkim projekt gazociągu Nabucco - od kilku lat napotykają te same trudności. W dalszym ciągu, pomimo zaawansowanych negocjacji i zapowiadanych porozumień, nierozwiązane pozostają kwestie tranzytu i zagwarantowania wystarczających dostaw gazu. W związku z rosnącą konkurencją o kaspijski, w tym ostatnio także azerski gaz (którego kupnem oprócz Unii jest zainteresowana m.in. Rosja i Iran) oraz stanowiskiem części dyplomacji tureckiej (łączącej osiągnięcie kompromisu w kwestii tranzytu z przyspieszeniem rozmów akcesyjnych z UE) niewykluczone są dalsze utrudnienia w pracach nad projektem.
Niebagatelnym problemem jest też niedookreślona i w dalszym ciągu zmieniająca się koncepcja Południowego Korytarza. Początkowo korytarz miał służyć dywersyfikacji dostaw gazu do UE (por. Drugi Strategiczny Przegląd Sektora Energetycznego UE), obecnie według zapisów praskiej deklaracji koncepcja obejmuje także projekty eksportu ropy. Nie istnieje lista projektów wchodzących w skład Korytarza, a jego szeroki zasięg geograficzny (ma umożliwić dostawy surowców przede wszystkim z regionu kaspijskiego, ale też z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do UE), choć zwiększa szanse na pozyskanie surowca, to jednocześnie utrudnia spójne i systematyczne realizowanie projektów. Nie ustalono priorytetów ani terminów realizacji poszczególnych planowanych połączeń infrastrukturalnych. Powoduje to, że w krótkiej perspektywie czasowej realizowane symultanicznie projekty wchodzące w skład Południowego Korytarza mogą ze sobą nawzajem konkurować o ten sam surowiec (m.in. Nabucco i ITGI zabiegające o ograniczone ilości azerskiego gazu) czy, w dobie kryzysu finansowego, o fundusze. Nieoczywista jest wreszcie formuła instytucjonalnego zaangażowania Unii w powstawanie Południowego Korytarza, a coraz aktywniejsze wspieranie przez Brukselę poszczególnych projektów - głównie politycznie (poprzez uznanie ich strategicznego dla całej Unii znaczenia, jak np. Nabucco w ramach unijnego programu TEN czy projektów transkaspijskich w ramach praskiej deklaracji), ale też w pewnej mierze finansowe (m.in. poprzez udzielenie dofinansowania Nabucco i ITGI) - rodzi wewnątrzunijne debaty i kontrowersje.
Podsumowanie
1. Podpisana w Pradze deklaracja wskazuje na szereg konkretnych działań, które mogłyby przyspieszyć realizację Południowego Korytarza, jednak nie daje gwarancji wprowadzenia ich w życie.
2. Zapisy dokumentu potwierdzają brak dopracowanej koncepcji Południowego Korytarza, co razem z brakiem konkretnej formuły zaangażowania weń UE oraz różnicami stanowisk pomiędzy państwami członkowskimi co do priorytetów dywersyfikacyjnych Unii stanowi istotny czynnik hamujący realizację poszczególnych projektów.
3. Może to utrudniać efektywne działania Unii na rzecz silniejszego zaangażowania państw Azji Centralnej w projekt w istniejących obecnie sprzyjających okolicznościach zewnętrznych, związanych przede wszystkim z utrzymującymi się napięciami w rosyjsko-turkmeńskich relacjach gazowych i większą otwartością Turkmenistanu na współpracę gazową z Zachodem.












