Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Wielka Brytania przed batalią o przyszłość w UE

(en)
źródło: PE

07.01.2013
W tym miesiącu brytyjski premier David Cameron wygłosi przełomowe przemówienie o przyszłości swojego kraju w UE. Rozpocznie to kampanie, mające na celu przekonanie młodych ludzi do dokonania wyboru między pozostaniem a wyjściem z Unii Europejskiej. Kwestia ta wysuwa się na pierwszy plan brytyjskiej polityki w 2013 roku.

Reklama

Zwolennicy i przeciwnicy członkostwa Wielkiej Brytanii w UE powiedzieli EurActiv, że są gotowi rozpocząć kampanię i zabiegać o głosy najbardziej wahającej się grupy demograficznej - 18-44 lat - w roku, w którym Europa stanie się najważniejszym tematem krajowej polityki.

Pośród orędowników obydwu spraw znajdują się gwiazdy pop i liderzy biznesu, tacy jak sir Richard Branson.

Przemówienie Camerona, które zostanie wygłoszone w połowie stycznia, upamiętni czterdziestą rocznicę członkostwa Wielkiej Brytanii w UE i wyjaśni plany Partii Konserwatywnej, dotyczące dalszego zaangażowania kraju w Europie.

Premier będzie się starał udobruchać eurosceptycznych deputowanych jego partii obietnicami odebrania praw UE i zobowiązaniem zorganizowania referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii. Miałoby się ono odbyć po wyborach w 2015 roku, nie wiadomo jednak, jak zostanie sformułowane pytanie.

Obmyślanie kampanii

„Stworzyliśmy i obmyślamy kampanię za pozostaniem w Unii, zarejestrowaliśmy nazwę i stronę internetową” - powiedział EurActiv Peter Wilding, szef Centre for British Influence through Europe (CBIE). CBIE jest nową grupą, stworzoną w tym roku w celu prowadzenia kampanii za pozostaniem Wielkiej Brytanii w UE.

Aktualne badania opinii publicznej pokazują, że kraj jest podzielony w tej kwestii, ale eurosceptycyzm zyskuje na sile.

Nigel Farage, lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), która będzie optować za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii, naciska na Camerona, aby w swoim przemówieniu zobowiązał się do przeprowadzenia referendum. „Jedynym sposobem na zaangażowanie młodych ludzi jest postawienie jasnego, stanowczego pytania”  - powiedział Farage w rozmowie z EurActiv.

Chociaż główne partie najprawdopodobniej opowiedzą się za członkostwem Wielkiej Brytanii w UE, pewien niepokój, szczególnie pośród deputowanych Partii Konserwatywnej, wywołuje rosnące poparcie dla UKIP, które w ubiegłym roku, według sondaży, wzrosło do 14 proc.

Rozmówca z UKIP powiedział EurActiv, że partia już przygotowuje się do kampanii poprzez media społecznościowe i zwrócenie się do młodszego pokolenia, które „nie pamięta ostatniego referendum”, które odbyło się w 1975 roku, dwa lata po wstąpieniu Wielkiej Brytanii do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej.

Wilding, popierający dalsze członkostwo w Unii, stwierdził, że UKIP ma rację w swoich analizach, że grupa wiekowa 18-44 jest kluczową wahającą się grupą wyborców, do której można się zwrócić przed referendum.

Obie strony chcą przypodobać się młodym

Inny rozmówca z UKIP powiedział, że partia rozważa zaangażowanie młodego piosenkarza pop jako ‘twarzy’ dla swojej kampanii.

W tym samym czasie czołowe postaci kampanii proeuropejskiej starają się uzyskać poparcie charyzmatycznych ludzi świata biznesu, takich jak popularny założyciel Virgin Group sir Richard Branson, który mógłby pozyskać młodszych wyborców i promować proeuropejską sprawę.

Ci, którzy mają nadzieję, że uda się przekonać Bransona – znanego ze wspierania członkostwa Wielkiej Brytanii w UE – do wypełnienia tej roli, mogą czuć optymizm po poście, który pojawił się w Nowy Rok na jego blogu, w którym przestrzegał, że „wyjście z UE byłoby bardzo złe dla brytyjskiego biznesu i brytyjskiej gospodarki jako całości”.

Branson ostrzegł na swoim blogu, że Wielka Brytania postąpiłaby głupio, opuszczając UE, jako że za kilka lat Europa będzie w „o wiele lepszej kondycji” niż Stany Zjednoczone.

Dalsza rola Wielkiej Brytanii jest przedmiotem debaty także w Europie. W czasie przerwy świątecznej przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy ostrzegł Camerona, że zbyt wygórowane wymagania dotyczące odzyskania praw grożą wykolejeniem zarówno UE, jak i Wielkiej Brytanii.

„Jeśli David Cameron przedstawi listę opt-out’ów, odstępstw, ‘czerwonych linii’ i rabatów, z których Wielka Brytania może wybierać, wzmocni to argument za formalnym stowarzyszeniem” - powiedział 31 grudnia w rozmowie z The Times Andrew Duff, europoseł z ramienia Partii Liberalnych Demokratów i szef Unii Europejskich Federalistów.

Liberalni Demokraci, koalicyjni partnerzy konserwatystów Camerona, są tradycyjnymi zwolennikami brytyjskiego członkostwa. Przemówienie Camerona może wprowadzić niepokój w ich relacjach.

Duff powiedział, że Unia Europejskich Federalistów w ciągu najbliższych miesięcy ma zamiar opublikować własny projekt traktatu UE, który będzie zawierał propozycję „członkostwa stowarzyszonego”.

„Członkostwo stowarzyszone” może oznaczać utratę komisarza, europosłów i miejsca w Radzie Ministrów UE.

W tym samym czasie Jacques Delors, były przewodniczący Komisji Europejskiej, dołączył do debaty, zdradzając 29 grudnia niemieckiej gazecie biznesowej Handelsblatt, że potrafi sobie wyobrazić luźniejsze relacje Wielkiej Brytanii z UE w formie nowej umowy o wolnym handlu albo „uprzywilejowanego partnerstwa”.

OPINIE:

„Zamiast opuszczać Europę, Wielka Brytania powinna prowadzić ją przez następne 40 lat” - powiedział Peter Wilding, szef Centre for British Influence through Europe (CBIE).

„Jesteśmy wpływowym krajem. Od kiedy dołączyliśmy, Europa stała się anglojęzyczną potęgą, w której Wielka Brytania przewodziła w rozpowszechnianiu zalet otwartych rynków, wzrostu gospodarczego i kultury politycznej opartej na odpowiedzialności społecznej i demokracji. To są atrakcyjne i oczywiste wartości” -  zakończył Wilding.

„Młodzi ludzie nie dadzą się nabrać na głosowanie w ten lub w inny sposób przez celebrytów albo aplikacje; z mojego doświadczenia przemawiania w szkołach, college’ach i uniwersytetach wynika, że są oni bardziej eurosceptyczni niż starsi ludzie ” - powiedział europoseł Nigel Farage, lider UKIP.

„Znajdujemy się w miejscu, w którym powinny istnieć różne poziomy członkostwa w UE” - stwierdził Andrew Duff, europoseł z ramienia Liberalnych Demokratów, szef Unii Europejskich Federalistów.

„Wielka Brytania zawsze była odnoszącym sukcesy narodem handlowym i budowała relacje na całym świecie, aby pomóc w rozwoju swoim firmom. Jednakże dzisiejszy światowy biznes opiera się na wielkich umowach handlowych między regionami, a nie między państwami” - powiedział sir Richard Branson, brytyjski przedsiębiorca.

„Jeśli Brytyjczycy nie chcą wspierać większej integracji w Europie, cały czas możemy pozostać przyjaciółmi, ale na innych zasadach - podkreślał Jacques Delors, były przewodniczący Komisji Europejskiej. - Brytyjczycy troszczą się tylko o swoje interesy gospodarcze, o nic więcej. Można im zaoferować inną formę partnerstwa."

W tym samym czasie Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej, powiedział w wywiadzie dla The Guardian, że wystąpienie Wielkiej Brytanii spowodowałoby olbrzymie szkody w Europie, raniąc Wielką Brytanię i jej europejskich partnerów. Byłoby to jak widok 'przyjaciela odchodzącego na pustynię' - Wszystkie państwa członkowskie mogą mieć, i mają, prośby i potrzeby, które zawsze są brane pod uwagę podczas naszych obrad. Nie chciałbym, żeby którekolwiek państwo członkowskie próbowało podważyć podstawy naszego systemu współpracy w Europie.” (pk)

KOLEJNE KROKI:

styczeń 2013 – Cameron wygłosi przemówienie na temat Europy

maj 2015 – ostateczny termin następnych wyborów w Wielkiej Brytanii 

© 2003-2014 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top