Reklama
Partię Orbana poparło około 49,8 proc. wyborców. Głosowanie traktowane było jako test dla jego Młodych Demokratów (Fidesz). Partia umocniła swoją dominującą pozycję, którą zdobyła po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych w kwietniu, kiedy to zgromadziła dwie trzecie głosów. Zdaniem Orbana wybory pokazały „prawdziwą jedność” kraju. Opozycyjni Socjaliści uzyskali około 10 proc. głosów.
Kandydaci Fideszu zajmą 22 z 23 stanowisk burmistrzów. Według wstępnych wyników partia Orbana po raz pierwszy zwyciężyła również w stolicy, której burmistrzem będzie Istvan Tarlos. Od upadku komunizmu w Budapeszcie rządzili nieprzerwanie politycy lewicy.
Frekwencja wyborcza wyniosła 46,5 proc. i była o 6,6 punktów procentowych niższa niż przed czterema laty. Skrajnie prawicowa partia Jobbik (Lepsi) zdobyła około 5 proc. głosów. Faszyści skutecznie wykorzystywali w kampanii wyborczej resentymenty antyromskie.
Fidesz obiecał wzmocnienie gospodarki i obniżenie podatków. Rząd Orbana walczy z wysokim deficytem i stara sie opracować na przyszły rok odpowiedzialny budżet, który uspokoiłby nieco zniecierpliwionych inwestorów. Za cel postawiono sobie zejście z deficytem poniżej limitu w wysokości 3 proc. PKB. Na początku przyszłego roku Węgry obejmą przewodnictwo w UE.
Według danych rządu w Budapeszcie deficyt budżetowy wynosi na Węgrzech 4,4 proc. PKB. To więcej niż cel założony w ustawie budżetowej w wysokości 3,9 proc. Rzecznik rządu Peter Sziijarto powiedział w piątek w telewizji, że Bruksela została o tym poinformowana. Zwiększony deficyt jego zdaniem może odbić się także na przyszłorocznym budżecie. (tmw)











