Reklama
Tegoroczny laureat nagrody Sacharowa jest znanym działaczem na rzecz praw człowieka i dysydentem w Chińskiej Republice Ludowej. Walczył z problemem HIV/AIDS, propagował ochronę środowiska i wzywał do oficjalnego śledztwa w sprawie masakry na Placu Tiananmen w 1989 roku. Koordynował też ruch "bosych prawników".
"W takich chwilach przypominamy sobie fundamentalne wartości naszej Unii - pokój, postęp i poszanowanie dla praw człowieka. Andriej Sacharow powtarzał, że nie da się osiągnąć żadnego z tych trzech celów, nie zwracając uwagi na dwa pozostałe" – zwrócił uwagę przewodniczący PE Hans-Gert Pöttering otwierając ceremonię. "Dwadzieścia lat temu, w 1988, pierwszy laureat naszej Nagrody, Nelson Mandela był w więzieniu. W 1988 roku stało tu puste krzesło dla Andrieja Sacharowa - dzisiaj w sali plenarnej stoi puste krzesło dla Hu Jia" – dodał.
Puste krzesło stojące na środku sali przypominało o nieobecności laureata, podczas gdy o pogarszającym się zdrowiu męża, o jego walce o prawa człowieka mówiła z ekranu do europosłów prosto z aresztu domowego w Pekinie żona opozycjonisty Zeng Jinyan.
Nagrania dokonano w ich mieszkaniu, zamienionym przez władze na areszt domowy. Zeng Jinyan opowiadała, że więzieni strażnicy zabronili jej rozmawiać o nagrodzie, gdy ostatni raz, 21 listopada, odwiedzała męża w celi. "Dostaliśmy ostrzeżenie, że nie wolno nam nawet wspomnieć o tym, że Hu Jia otrzymał Nagrodę imienia Sacharowa" – powiedziała.
Przypomniała też, że jej mąż nie jest jedynym więźniem sumienia w Chinach, a policja prześladuje nie tylko działaczy. „Również członkowie ich rodziny i bliscy tracą pracę lub są umieszczani w areszcie domowym. Co gorsza, wielu z nich wytacza się procesy i obciąża zarzutami" - powiedziała. Dodała, że pieniądze z nagrody - 50 tysięcy euro – zostaną przeznaczone właśnie na uruchomienie fundacji wspierającej rodziny walczących o prawa człowieka.
Podkreśliła także, że jej mąż zawsze miał nadzieję, że będzie ostatnim więźniem politycznym w Chinach. „Chiny z ogromną prędkością zdążają w kierunku społeczeństwa otwartego i demokratycznego. Jesteśmy pełni nadziei, że wkrótce będziemy mogli obwieścić nadejście otwartych Chin. Jesteśmy pełni energii, by Chiny stały się krajem, w którym gości pokój” – mówiła Zeng Jinyan.
Honorowe miejsce w sali Parlamentu zajęła Elena Bonner, wdowa po Andrieju Sacharowie, również aktywnie angażująca się w działania na rzecz poszanowania ludzkiej godności i wolności. W swoim wystąpieniu przypomniała o misji patrona nagrody i wspomniała dwudziestoletnią historię prestiżowego wyróżnienia. "Czy stanowisko Parlamentu Europejskiego i Zgromadzenia Rady Europy w kwestii praw człowieka było zawsze oparte na imperatywie moralnym?" – zapytała.
W uroczystości uczestniczyli też laureaci nagrody Sacharowa z poprzednich lat, m.in. białoruski opozycjonista Aleksander Milinkiewicz i Salih Mahmoud Osman oraz Hauwa Ibrahim, walczący o prawa człowieka w Afryce. (bea)










