Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Unijni konserwatyści popierają drugą kadencję dla Barroso

(en) (fr) (de)
fot. Komisja Europejska

17.10.2008
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso przybliżył się do ponownego wyboru na druga kadencję. Tuż przed szczytem UE konserwatywni szefowie państw i rządów UE potwierdzili nieformalnie swoje poparcia dla pozostawienia Barroso na tym stanowisku.

Reklama

„Barroso opowiada się za kontynuowaniem dotychczasowej polityki i zachowaniem spoistości Europy, czego unia w najbliższych latach będzie potrzebować”, stwierdził w rozmowie z agencją DPA Peter Hintze, sekretarz stanuw  niemieckim Ministerstwie Finansów.

Były portugalski premier Barroso objął to stanowisko w Komisji Europejskiej 1 listopada 2004 roku. Jego kadencja upływa z końcem października 2009.

W 2004 Barroso nie był raczej dla unijnych szefów państw i rządów kandydatem pierwszego wyboru. Był raczej kompromisem możliwym do zaakceptowania zarówno przez przewodniczących frakcji lewicowych jak i liberalnych, po tym jak odrzucili oni kandydatów konserwatywnych  - luksemburskiego premiera Jeana Claude’a Junckera i jego holenderskiego kolegę z urzędu Jana Petera Balkenendena.

Przedwczorajsza decyzja w sprawie Barroso została podjęta tuż przed rozpoczęciem szczytu UE, na którym unijni przywódcy spotkali się, by omówić środki mające zaradzić – jak to nazwał sam Barroso – „największemu kryzysowi od czasów Wielkiej Depresji” w latach 30 minionego wieku.

Przewodniczący komisji zasygnalizował już wcześniej swoją gotowość do pozostania na stanowisku. Jednak mimo przedwczorajszej decyzji Barroso nadal jednak nie może być pewny ponownego wyboru, ponieważ o tym czy pozostanie on na czele komisji w kolejnej kadencji  współdecydować będą wszystkie 27 państw UE.

Jego szanse wyglądają jednak lepiej niż w 2004 roku, ponieważ kilka dużych państw UE, jak Francja, Niemcy i Włochy mają obecnie konserwatywne rządy. Wydaje się pewne, że kolejny szef komisji znów będzie konserwatystą, gdyż kandydat musi otrzymać poparcie Parlamentu Europejskiego, w którym centroprawicowa frakcja EVP-ED dysponuje znaczącą większością. Według aktualnych sondaży centroprawica utrzyma przewagę w Europarlamencie także po wyborach w 2009 roku.

Wybory nowego szefa komisji odbywają się zwykle równocześnie z wyborem szefa Parlamentu Europejskiego oraz wysokiego przedstawiciela US ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Jeśli Traktat Lizboński zostanie do tego czasu przyjęty, zostanie wprowadzone nowe stanowisko stałego szefa Rady UE – potocznie zwanym unijnym prezydentem.

Sposób wyboru tego ostatniego ma zostać przedyskutowany na szczycie UE w grudniu. Możliwe jest jednak, że dyskusja ta zostanie przesunięta, ponieważ po odrzuceniu umowy przez Irlandczyków w czerwcowym referendum, nadal nieznany jest dalszy los traktatu.

Irlandzki premier Brian Cowen stwierdził, że do kolejnego szczytu UE w grudniu opracuje nowy plan, który ma umożliwić wyjście z patowej sytuacji. (tmw)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top