Reklama
W Estonii za Traktem opowiedziało się 91 deputowanych, a tylko 1 był przeciw. W tym kraju traktat wymaga jeszcze podpisu prezydenta Toomasa Hendrika Ilvesa. W Finlandii za ratyfikacją głosowało 151 deputowanych, a przeciw – 27. Tu też do ratyfikacji niezbędny jest podpis prezydenta, czyli Tarji Halonen.
Również parlament Grecji - zgodnie z przewidywaniami, ale z dużym opóźnieniem, bo dopiero w nocy ze środy na czwartek - ratyfikował nowy traktat UE. Także w tym zgromadzeniu za ratyfikacją opowiedziała się znacząca większość posłów, choć z mniejszą przewagą zwolenników niż w poprzednich dwóch państwach: spośród 292 obecnych na sali, za traktatem opowiedziało się 250, a przeciw - 42.
Traktat Lizboński ratyfikowała już większość parlamentów państw członkowskich. Irlandia jest jedynym państwem w UE, którego władze są konstytucyjnie zobowiązane do przeprowadzenia referendum w tej sprawie.
Zgodnie z założeniami, nowy traktat ma wejść w życie z początkiem przyszłego roku, pod warunkiem jednak, że procedura ratyfikacyjna zostanie zakończona pozytywnym wynikiem we całej „27”.
Podpisany 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie Traktat reformujący UE ma usprawnić prace unijnych instytucji dzięki nowemu systemowi podejmowania decyzji, nadać Wspólnocie osobowość prawną, a Karcie Praw Podstawowych – charakter prawnie wiążący. Przewiduje także m.in. procedurę wychodzenia z Unii państwa, które zdecydowałoby się na taki krok.(b)
Źródło: strona internetowa UKIE








