Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Szczyt UE zaakceptował czeskie żądania

fot. Komisja Europejska

30.10.2009
Przywódcy państw Unii Europejskiej zebrani na szczycie w Brukseli zaakceptowali w czwartek wieczorem derogację dla Czech dotyczącą Karty Praw Podstawowych, która ma umożliwić prezydentowi Vaclavowi Klausowi podpisanie aktu ratyfikacyjnego Traktatu z Lizbony.

Reklama

Pierwszy tę informację podał rzecznik czeskiego rządu. Późnym wieczorem na konferencji prasowej potwierdził ja również Fredrik Reinfeldt, premier Szwecji, która pełni obecnie unijne przewodnictwo. Czechy na szczycie reprezentuje premier Jan Fischer.

Prezydent Vaclav Klaus odmówił podpisania traktatu i domagał się dla Republiki Czeskiej wyłączenia spod części zapisów Karty Praw Podstawowych (która uzyska moc prawną wraz z wejściem w życie Traktatu Lizbońskiego). Czeski prezydent obawiał się bowiem, że na podstawie Karty, Niemcy sudeccy - wysiedleni po wojnie na podstawie tzw. dekretów Benesza - będą mogli występować do unijnego Trybunału Sprawiedliwości o zwrot pozostawionego mienia. Domagał się w związku z tym gwarancji, że Niemcy nie będą tego żądać.

Na szczycie ustalono, że Czechy zostaną dopisane do polsko-brytyjskiego protokołu do Traktatu z Lizbony, który wyłącza te kraje z obowiązywania Karty Praw Podstawowych. Zmieniony protokół zostanie dodany do następnego traktatu UE, prawdopodobnie tego, który dotyczyc będzie rozszerzenia unii o Chorwację.  Zapobiegnie ponownej ratyfikacji Traktatu z Lizbony we wszystkich krajach UE.

Z sondażu przeprowadzonego ostatnio przez agencję Median wynika, że większość (56 proc.) Czechów popiera żądanie prezydenta Klausa dotyczące ograniczenia obowiązywania Karty Praw Podstawowych w Republice Czeskiej. Trzy czwarte pytanych uważa, że nie powinien on ustępować ze stanowiska, jeśli zdecyduje się nie podpisać traktatu.

Przed ponad tygodniem premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że jeśli Czechom uda się otrzymać od Unii Europejskiej dodatkowe klauzule, których domaga się ich prezydent Klaus, to również Bratysława zażąda podobnych gwarancji.

Jedynie Czechy nie zakończyły jeszcze procesu ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Do jego zakończenia brakuje wyłącznie podpisu czeskiego prezydenta, który czeka nie tylko na nowe unijne gwarancje, ale również na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie skargi grupy senatorów kwestionujących zgodność unijnego dokumentu z konstytucją Czech. (tmw)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top