Reklama
Przekazując te decyzje, szef rządu podkreślał, że mają one na celu odzyskanie zaufania obywateli do rządu i do Platformy Obywatelskiej. Zapewnił też, że nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że zdymisjonowani przez niego ministrowie nie są w żaden sposób uwikłani w nielegalne działania przy ustawie o grach, podobnie jak nie ma wątpliwości do złych intencji Kamińskiego.
„Mówię o zaufaniu, bo ostatnie wydarzenia związane z ustawą hazardową budzą w społeczeństwie, opozycji, ale również u mnie samego i w rządzie poważne wątpliwości – stwierdził” – przytaczają media słowa premiera, który w ten sposób uzasadniał dymisje Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego.
Natomiast uzasadniając dymisję Schetyny premier powiedział, że gdyby pozostał na stanowisku, to dla opozycji byłby to pretekst do stawiania kolejnych zarzutów. Dlatego wspólnie postanowili, że dotychczasowy wicepremier zostanie szefem klubu PO.
„To przegrupowanie ma związek z przekonaniem, że PiS wykorzystując stronniczość CBA rozpoczęło ostrą walkę polityczną” – oświadczył Tusk. Szef rządu, który dotychczas był zwolennikiem „polityki miłości” ogłosił w środę polityczną wojnę w odpowiedzi na działania PiS. W tej wojnie z opozycyjna partią Schetynę w Sejmie mają wspierać: dotychczasowy rzecznik rządu Paweł Graś, dotychczasowy szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak i dotychczasowy minister w jego kancelarii - Rafał Grupiński. Oni też przejdą z rządu do Sejmu, gdzie – jak przewiduje Tusk – będzie przebiegała główna linia frontu.
W opinii szefa rządu nie do zaakceptowania jest też zachowanie Kamińskiego i polityczne wykorzystanie CBA w sprawie tzw. ustawy hazardowej. W związku z tym Tusk zapowiedział rozpoczęcie procedury odwołania szefa tego Biura. Zgodnie z nią, swoją opinię muszą wyrazić: prezydent (który już zapowiedział, że jego opinia będzie negatywna), sejmowa komisja ds. służb specjalnych (która wyraziła opinię pozytywną) i kolegium ds. służb specjalnych. Opinie te nie są jednak dla premiera wiążące. Premier zapowiedział, że czeka na nie do końca tygodnia i wyraził nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu będzie mógł zdymisjonować Kamińskiego.
Tusk zapewniał, że jego decyzje mają na celu uwolnienie rządu od podejrzenia o stronniczość. Zapowiedział też, że Platforma Obywatelska i rząd będą dążyć do jak najszybszego oczyszczenia się przed opinią publiczną. Nieoczekiwanie dodał, że zarekomenduje swojemu klubowi powołanie komisji śledczej, która powinna tę sprawę wyjaśnić. (bea)










