Reklama
Przedstawiając tę statystykę służby prasowe Parlamentu Europejskiego zwracają uwagę na obowiązującą w Unii procedurę wyłaniania członków Komisji.
Najpierw państwa członkowskie muszą przedstawić swoich kandydatów, potem desygnowani komisarze muszą odpowiedzieć na pisemne pytania przygotowane przez europosłów, później w komisjach unijnego Parlamentu muszą się odbyć przesłuchania każdego z potencjalnych komisarzy i – wreszcie – europarlamentarzyści muszą w głosowaniu zatwierdzić nową KE.
Właśnie we wtorkowym głosowaniu w Strasburgu, PE zaakceptował pełen skład drugiej już Komisji, która będzie pracować pod przewodnictwem Barroso.
Przedstawiając statystykę dotyczącą procesu wyłaniania obecnej Komisji Europejskiej PE dodaje, że europosłowie zadali desygnowanym komisarzom około 1.750 pytań, a przesłuchania – które zajęły w sumie 81 godzin – objęły 27 kandydatów. 27, a nie 26 (uzgodniono bowiem, że przedstawicielem 27. państwa członkowskiego jest w KE jej przewodniczący wyłaniany wcześniej w innym trybie), bo zgłoszona pierwotnie przez bułgarski rząd Rumiana Żelewa wycofała się po krytyce europosłów, a Sofia zgłosiła na jej miejsce Kristalinę Georgiewą i trzeba było przesłuchać obie kandydatki z Bułgarii.
Była to zresztą jedyna zmiana, jakiej Barroso dokonał w składzie swojej drugiej Komisji.
Długotrwała i dość skomplikowana procedura tworzenia Komisji Europejskiej budzi duże zainteresowanie mediów. Tym razem wydano 165 akredytacji telewizyjnych (dla członków 83 ekip) i 22 dla agencji fotograficznych. W unijnej prasie ukazało się na ten temat około 2 tys. artykułów, w tym 300 o samej Bułgarii. Parlament Europejski wydał 36 komunikatów prasowych, a na stronie internetowej PE ukazało się 20 artykułów.
Służby prasowe Parlamentu podały także, że na etapie pisemnych pytań europarlamentarzystów do desygnowanych komisarzy, odpowiedzi na każde z nich musiało zostać przetłumaczone na 22 języki, co w efekcie dało około 3.300 stron tłumaczeń.
Ponadto po raz pierwszy w PE toczyły się dwa przesłuchania jednocześnie w 22 wersjach językowych, a ich filmowaniem zajmowało się codziennie około 60 osób - reżyserów, operatorów i producentów – kończy PE statystykę dotyczącą procesu wyłaniania Komisji Europejskiej, która w środę rozpoczęła swoje prace. (bea)










