Reklama
Parlament Europejski przedstawił w środę wyniki badania, zgodnie z którymi 44 proc. Polaków zadeklarowało, że wzięli udział w wyborach głównie z obywatelskiego obowiązku. Średnio w UE taką motywację przedstawiło nieco więcej, bo 47 proc. pytanych.
Odpowiedzi: "zawsze głosuję" udzieliło odpowiednio 34 proc. Polaków i 40 proc. respondentów w całej Unii.
Natomiast dla niemal co piątego (19 proc.) obywatela UE i co dziesiątego (10 proc.) Polaka motywacją do udziału w wyborach do PE było przeświadczenie o możliwości wpłynięcia w ten sposób na unijną politykę.
Aż 67 proc. ankietowanych przyznało, że dotarła do nich informacja zachęcająca do głosowania.
Mimo to w czerwcowych wyborach do unijnego zgromadzenia wzięło udział tylko 43 proc. uprawnionych w całej UE, co stanowi spadek o 2,47 punktu procentowego w porównaniu do poprzednich wyborów z 2004 roku.
Na pytanie o powody, dla których nie wzięli udziału w wyborach, badani wskazywali na brak zaufania do polityki i polityków (28 proc.), przekonanie że ich głos nie ma znaczenia oraz na brak zainteresowania polityką (po 17 proc.).
10 proc. ankietowanych obywateli Wspólnoty uznało, że nie byli wystarczająco poinformowani o możliwości głosowania, a 8 proc. deklarowało niezadowolenie z pracy PE.
Podobne powody w podobnych proporcjach przedstawiali pytani Polacy. Wyjątkiem okazało się jedynie deklarowane przez nich niezadowolenie z pracy PE – wskaźnik w tym wypadku wyniósł w Polsce 3 proc. i należy do najniższych w UE.
Polska znalazła się w grupie ośmiu państw członkowskich (obok Austrii, Bułgarii, Danii, Estonii, Finlandii, Irlandii, Łotwy, Niemiec, Słowacji i Szwecji), w których frekwencja była wyższa niż w poprzednich wyborach.
W pierwszych wyborach do Parlamentu Europejskiego w Polsce uczestniczyło 20, 87 proc. uprawnionych do głosowania, a w tym roku - 24,53 proc..
Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie 26 830 obywateli UE. (bea)











