Reklama
Do Parlamentu Europejskiego swoich deputowanych wyślą jeszcze także SLD i PSL, ogłosiła Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie wyników z 98,9 proc. obwodów.
W przeciwieństwie do innych krajów Europy, gdzie partie rządzące na skutek kryzysu gospodarczego utraciły częściowo poparcie, w Polsce PO udało się nawet poprawić swój wynik w stosunku do wyborów parlamentarnych z 2007 roku. Na partię Donalda Tuska swój głos oddało 44,4 proc. wyborców, co daje PO 25 mandatów. To o dziesięć więcej niż w kończącej się kadencji.
Bardzo dobry wynik w kontekście sondaży przedwyborczych odniósł PiS, któremu zaufało 27,4 proc. wyborców. Taki wynik da PiS 15 mandatów. Oznacza to, że partia Kaczyńskiego zwiększy swą siłę w Parlamencie Europejskim o ośmiu deputowanych.
Dobry rezultat osiągnęła również koalicja wyborcza SLD-UP. Lewicy udało się przekroczyc barierę 10 proc. Zebrane 12,3 proc. głosów da jej 7 miejsc w parlamencie. Jej stan posiadania zwiększy się tym samym o 3 mandaty.
Próg wyborczy przekroczyli jeszcze tylko ludowcy. Współrządzącą PSL poparło 7 proc. głosujących. Da jej to 3 mandaty, o jeden mniej od liczby mandatów, którą dysponowała do tej pory.
Pozostałe partie, które walczyły o europejskie mandaty, poniosło porażkę. Progu wyborczego nie przekroczyły „Porozumienie dla Przyszłosci” Centrolewica (2,4 proc.), Prawica Rzeczypospolitej (2 proc.), Samoobrona (1,5 proc.), Libertas (1,1 proc.), Polska Partia Pracy (0,4 proc.).
W kończącej się kadencji oprócz deputowanych reprezentujących cztery zwycięskie partie obecni byli również politycy LPR (10 mandatów), Samoobrona (6), UW (4) i SdPl (3). (tmw)







