Reklama
Wysoki urzędnik unijny twierdzi, że o swoich zamiarach powrotu do ojczyzny i kandydowania w wyborach europejskich poinformowali szefa Komisji Europejskiej komisarz ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów Viviane Reding, komisarz ds. rozwoju i pomocy humanitarnej Louis Michel, komisarz ds. nauki i badań Janez Potočnik, komisarz ds. szkolnictwa Jan Figel oraz komisarz ds. polityki regionalnej, Polka Danuta Hübner.
„Niczego nie wykluczam” – powiedziała w środę w Brukseli „Gazecie Wyborczej” Hübner, która prowadzi rozmowy w sprawie kandydowania z SLD. Z informacji "Gazety" wynika, że polska komisarz decyzję może podjąć wkrótce.
Informator portalu EurActiv w komisji podkreśla, że komisarze mogą zdecydować się na odejście z komisji nawet „na dwa dni przed wyborami”. Jego zdaniem wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby chcieli czekać do ostatniej minuty. Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że komisarze odejdą z komisji, gdy tylko 7 maja parlament rozpocznie przerwę związaną z wyborami.
Według „Gazety Wyborczej” Hübner zamierza wziąć urlop z komisji już od końca marca. Według dziennika członkowie jej gabinetu politycznego już szukają sobie innej pracy.
Wewnętrzny kodeks zachowań komisji zobowiązuje komisarzy do poinformowania przewodniczącego o zamiarze udziału w kampanii wyborczej oraz roli, jaką polityk zamierza w niej odgrywać. Szef komisji decyduje każdorazowo na podstawie okoliczności, czy spodziewany udział w kampanii wyborczej da się pogodzić z obowiązkami i zadaniami danego komisarza.
Rzecznik komisji Johannes Leitenberger wyjaśnił, że komisarze nie będą zmuszani do rezygnacji ze stanowiska tylko dlatego, że złożyli podpisy na jakiejś liście wyborczej. Będą musieli jednak opuścić komisję jeśli planują aktywnie uczestniczyć w kampanii wyborczej.
Od objęcia stanowiska przez obecnego szefa Komisji Europejskiej José Manuela Barroso w 2004 roku z posady zrezygnowało już trzech komisarzy: Peter Mandelson (handel), Franco Frattini (wymiar sprawiedliwość) oraz Markos Kyprianou (zdrowie).
Kilkakrotnie zdarzało się już, że komisarze zostawali deputowanymi do Parlamentu Europejskiego. Taką drogę obrali Belg Philippe Busquin i Włoszka Emma Bonino.
Według „Gazety Wyborczej” osoba, która zastąpi Hübner na kilka ostatnich miesięcy tej kadencji komisji, najprawdopodobniej pozostanie także na przyszłą, zwłaszcza że obecny przewodniczący Barroso ma spore szanse na dalsze sprawowanie sdwojej funkcji. (tmw)











