Reklama
Lista potencjalnych kandydatów na kolejnego niemieckiego komisarza wzbogaciła się o kolejne nazwisko: socjaldemokraty Peera Steinbrücka. Jak doniósł „Der Spiegel” powołując się na anonimowego czołowego polityka CDU, Merkel chce załatwić swojemu obecnemu ministrowi finansów miejsce w nowej Komisji Europejskiej. Warunkiem jest jednak powstanie czarno-żółtej koalicji.
Taki krok byłby wysoce zaskakujący. Do tej pory wśród możliwych następców niemieckiego komisarza Guentera Verheugena, wymieniani byli minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schäuble i sekretarz stanu Peter Hinze (obaj CDU). Potencjalnym kandydatem był także Friedrich Merz (CDU), polityk o liberalnych poglądach gospodarczych, który jednak nie liczy się już w boju o stanowisko w Brukseli.
Niemcy są zainteresowani wpływowymi stanowiskami komisarza ds. rynku wewnętrznego, konkurencji i przemysłu. Podobne aspiracje mają także Francja i Polska.
Nie ma wątpliwości, że Steinbrück posiada odpowiednie kompetencje, by zająć stanowisko w Komisji Europejskiej. Problemem mógłby być jedynie brak umiejętności dyplomatycznych. Steinbrück zasłynął z głośnych ataków na sąsiednie raje podatkowe: Szwajcarię, Luksemburg i Lichtenstein.
Za jego kandydaturą przemawia fakt, że dotychczasowy szef komisji Jose Manuel Barroso nie jest jeszcze pewny pozostania na drugą kadencję na swoim stanowisku i musi zabiegać o poparcie Parlamentu Europejskiego. Perspektywa mianowania ważnym komisarzem polityka SPD może zmniejszyć opór socjalistów wobec ponownego wyboru Barroso. (tmw)











