Reklama
Czterech ustaw, wzmacniających wpływ Bundestagu i Bundesratu na decyzje rządu RFN podejmowane na unijnym szczeblu nie poparła jedynie postkomunistyczna Lewica.
Wzmocnienie roli parlamentu w polityce europejskiej nakazał pod koniec czerwca Federalny Trybunał Konstytucyjny. Uznał m.in., że w najistotniejszych kwestiach decyzja ma zapadać w drodze w referendum. Orzekł jednak, że nowy Traktat UE jest zgodny z niemiecką ustawą zasadniczą.
Kanclerz Angela Merkel zapowiedziała we wtorek w Bundestagu, że na najbliższym szczycie UE (już 17 września) poinformuje pozostałe kraje członkowskie, iż Niemcy są związane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowego Traktatu UE – napisała za PAP gazeta.pl.
Pod koniec miesiąca (27 września) w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne.
To gest w kierunku bawarskiej CSU, która domagała się, żeby Bundestag przyjął dodatkową rezolucję, stwierdzającą, że Traktat Lizboński obowiązuje w Niemczech według wykładni Trybunału – zwraca uwagę gazeta.pl.
Traktat Lizboński czeka jeszcze na ratyfikację w Irlandii - gdzie referendum w tej sprawie ma się odbyć się 2 października - oraz na podpis pod dokumentem ratyfikacyjnym prezydentów: Niemiec, Polski i Czech. Pozostałe państwa członkowskie UE zakończyły proces ratyfikacji nowego Traktatu UE. (bea)










