Reklama
Aby nowych 18 eurodeputowanych mogło objąć swoje mandaty, Traktat Lizboński musi zostać zmieniony. Komisja Parlamentu Europejskiego zaakceptowała przedwczoraj odpowiednią propozycję złożoną przez hiszpańskie przewodnictwo w UE.
Ponieważ ponowna ratyfikacja traktatu w 27 państwach członkowskich UE nieco potrwa, nowa osiemnastka mogłaby tymczasowo otrzymać status obserwatora. Dotychczasowi europedputowani nie podjęli jeszcze decyzji, kiedy to się stanie.
Wybory do parlamentu w czerwcu 2009 odbywały się jeszcze według założeń Traktatu z Nicei. Dlatego zasiada w nim 736 posłów. Zgodnie z nowym Traktatem z Lizbony, który obowiązuje od grudnia 2009 r. parlament ma zostać powiększony do liczby 751 posłów.
Zgodnie z nowym traktatem Hiszpania otrzyma cztery dodatkowe mandaty. Austria, Francja i Szwecja liczyć mogą na dwa mandaty. Po jednym eurodeputowanym otrzymają Bułgaria, Włochy, Łotwa, Malta, Holandia, Polska, Słowenia i Wielka Brytania. Zmniejszy się jednocześnie reprezentacja parlamentarna Niemiec, które stracą trzech z dotychczasowych 99 europosłów.
Ponieważ jednak każdy z 99 niemieckich posłów obecnej kadencji zachowa swoje mandaty, parlament urośnie do 754 eurodeputowanych. Z tego powodu konieczna jest nowelizacja traktatu. (tmw)
Źródło:
Parlament Europejski










