Reklama
Wcześniej Urząd Komitetu Integracji Europejskiej szacował, że będzie to 150 mln euro.
Jak podała Informacyjna Agencja Radiowa, pieniądze te zostaną skierowane m.in. na organizację ponad stu spotkań różnego szczebla, na szkolenia administracji, zapewnienie bezpieczeństwa unijnym przywódcom, a także na promocję.
Dowgielewicz zapowiedział także, że rząd zamierza ponadto zwrócić się o wsparcie części projektów promocyjnych do przedsiębiorców. Zapewnił przy tym, że żadna złotówka nie zostanie zmarnowana.
„Nie ma zagrożeń, że będziemy szaleć z niektórymi wydatkami” – przytacza IAR czwartkową wypowiedź ministra. Szef UKIE zapewnił, że odbędą się tylko te spotkania, które okażą się niezbędne, bo – jak argumentował – „właśnie te spotkania, te szczyty będą najwięcej kosztowały”.
Minister ds. europejskich dodał, że stan przygotowań do prezydencji jest już zaawansowany. Zwrócił przy tym uwagę, że nie powinno się ich porównywać do organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej, bo Euro 2012 jest adresowane do masowego odbiorcy, a prezydencja - do liderów opinii, decydentów, dziennikarzy.
Półroczne przewodnictwo w UE nasz kraj przejmie od Węgier 1 lipca 2011 roku. (bea)










