Reklama
Wybory do Bundestagu zaplanowano na 27 września, tymczasem chadecja utraciła absolutną większość w wyniku wyborów w Kraju Saary i Turyngii, w związku z tym czekają ją najprawdopodobniej trudne negocjacje w celu utworzenia koalicji. Jedynie w Saksonii ma szansę utworzenia rządu z wspólnie z FDP.
W Turyngii rządząca dotąd samodzielnie CDU straciła 11,8 proc.; w Kraju Saary 13 proc., a tylko w Saksonii straciła minimalnie, bo tylko 0,9 pro. głosów.
Po poniedziałkowym posiedzeniu prezydium CDU w Berlinie Merkel powiedziała, że jej partia dąży do koalicji z liberałami (FDP). Szef FDP Guido Westerwelle podkreślił natomiast, że wyniki niedzielnych wyborów zarówno w Turyngii, Saksonii jak i Kraju Saary, umocniły pozycję jego partii.
Natomiast przewodniczący SPD Franz Muentefering ocenił, że niedzielne wybory w trzech landach pokazały, że socjaldemokratów stać na lepszy wynik, niż przepowiadają przedwyborcze sondaże.
Zadowolenie z wyników wyborów wyraziła również szefowa Zielonych, Claudia Roth. Zwróciła uwagę, że we wszystkich trzech krajach związkowych jej partia osiągnęła wyniki lepsze niż poprzednio.
A w ocenie przewodniczącego Partii Lewicy (Die Linke) Oskara Lafontaine`a – partii, która osiągnęła w niedzielę najlepsze rezultaty - gorszy niż oczekiwano wynik chadecji świadczy o tym, że wynik wyborów do Bundestagu nie jest przesądzony. (bea)










