Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Kryzys w Belgii: dymisja premiera

(en) (fr) (de)

16.07.2008
Zaledwie cztery miesiące od utworzenia rządu premier Belgii Yves Leterme podał się do dymisji. Leterme przyznał, że nie udało mu się osiągnąć kompromisu w sprawie żądań wysuwanych przez mieszkańców Flandrii, którzy domagają się większej autonomii dla swojego regionu.

Reklama

Flamandzki polityk chadecki Leterme, który wygrał wybory w czerwcu minionego roku otrzymał po raz trzeci misje tworzenia rządu w marcu 2008. Jego gabinet przetrwał niewiele ponad kwartał. W poniedziałek wieczór (14 lipca) premier złozył dymisję na ręce króla.

Monarcha może teraz przyjąć rezygnację Leterme, dalej pracować z jego dotychczasowym rządem bądź też dać elicie politycznej więcej czasu na znalezienie rozwiązania, jak wyjść z obecnego kryzysu politycznego.

Spór koncentrował się na postulatach rodzimej partii premiera CD&V i jej siostrzanego ugrupowania – flamandzkiego ugrupowania nacjonalistycznego N-VA, które walczy o zwiększenie autonomii poszczególnych regionów kraju.

Gdy Leterme budował w marcu swój rząd CD&V ostrzegła, że wycofa dla niego swoje poparcie w połowie lipca, jeśli uzna za zbyt małe postępy w zakresie reformy państwa i kwestii językowych. Konflikt językowy pomiędzy ludnością frankofońską i wspólnotami flamandzkimi ciągnie się już od wielu lat.

Bogatsza Flandria na północy Belgii od dawna domaga się niezależności wobec biedniejszej Walonii, francuskojęzycznej południowej części kraju, która nie potrafi powrócić do swojej dawnej przemysłowej świetności.

Tym razem swoje poparcie dla rozmów instytucjonalnych z partiami frankofońskimi wycofał Kros Peeters, premier Flandrii, który przewodził negocjacjom jako przedstawiciel regionów flamandzkich. Przedstawiciel strony francuskojęzycznej, wicepremier i minister finansów Didier Reyners wyraził żal z powodu zerwania rozmów.

Belgijski kryzys śledzą dokładnie unijni urzędnicy, ponieważ podczas kolejnej rundy rozmów, może zostać podjęta decyzja w sprawie przyszłego statusu belgijskiej stolicy, w której znakomita większość unijnych instytucji ma swoją siedzibę.

Partie frankofońskie ponownie przestrzegły przed podziałem kraju, który zgodnie z najnowszym sondażem popierany jest przez 49,7 proc. Flamandów.

W  przypadku podziału problemem będzie status Brukseli, która leży we Flandrii, jednak większość jej mieszkańców jest francuskojęzyczna. (t) 

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top