Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Głosowanie w PE nad kandydaturą Barroso – w najbliższą środę

fot. Komisja Europejska

11.09.2009
Wbrew postulatom Zielonych i Socjalistów, przewodniczący grup politycznych w Parlamencie Europejskim potwierdzili w czwartek, że głosowanie w sprawie reelekcji Jose Manuela Barroso odbędzie się w środę podczas najbliższej sesji w Strasburgu – poinformowały media elektroniczne za PAP.

Reklama

Zieloni i Socjaliści chcieli, żeby głosowanie ws. wyboru Barroso na drugą kadencję przewodniczącego Komisji Europejskiej, odbyło się w październiku (po ponownym referendum w Irlandii  ws. Traktatu Lizbońskiego, które ma się odbyć 2 października).

Gdyby udało im się przełożyć głosowanie, to - według Traktatu z Lizbony - Barroso potrzebowałby poparcia większości kwalifikowanej, czyli ponad połowy z wszystkich 736 europosłów. Natomiast w najbliższą środę - według obowiązującego obecnie Traktatu z Nicei - do zatwierdzenia wystarczy mu połowa europarlamenatrzystów obecnych podczas głosowania.

Jak podaje gazeta.pl, według obliczeń PAP - przeprowadzonych na podstawie deklaracji liderów politycznych - obecny szef KE może otrzymać wystarczające poparcie, ale nie może liczyć na  „imponującą większość”.

Poprze go bowiem jego własna grupa, czyli chadecy z Europejskiej Partii Ludowej (z PO i PSL); grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (z PiS-em) i część trzeciej pod względem wielkości grupy liberałów i demokratów. Socjaliści (z SLD) deklarują, że będą głosować przeciw lub wstrzymają się od głosu (poza Hiszpanami i Portugalczykami, którzy zapowiedzieli, że będą głosować za), natomiast Zieloni i komuniści potwierdzili, że zagłosują przeciw kandydaturze Barroso.

Według lidera socjalistów w PE Martina Schulza, jest pewne, że nawet bez głosów europosłów z jego partii Portugalczyk uzyska w środę poparcie wystarczającej większości. Zwrócił jednak uwagę, że bez poparcia socjalistów - drugiej siły politycznej w PE, będzie to większość słaba. Zaoferował przy tym Barroso głosy socjalistów w zamian za zobowiązanie na piśmie, że program przyszłej Komisji będzie bardziej socjalny, a jej wiceprzewodniczącym i szefem unijnej dyplomacji zostanie przedstawiciel lewicy. Gdyby Barroso przyjął ofertę Schulza, to ryzykowałby wtedy utratę poparcia najbardziej prorynkowych i liberalnych europosłów.

Tak więc los starającego się o reelekcję szefa KE (który wcześniej zyskał poparcie wszystkich unijnych przywódców i głosowanie w PE wydawało się jedynie formalnością) nie jest jeszcze przesądzony, a niespodzianka jest możliwa tym bardziej, że głosowanie będzie tajne. (bea)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top