Reklama
Podczas ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku frekwencja wyborcza wyniosła na Słowacji zaledwie 17 proc. i była najniższa w całej Unii Europejskiej. Aby to zmienić, Słowacja rozpoczyna projekt finansowany przez Parlament Europejski, którego celem jest w wyjątkowym roku wyborczym, jakim na Słowacji jest rok 2009, zmotywowanie młodych ludzi za pomocą innowacyjnych środków do udziału w wyborach.
W tym roku Słowacy w stosunkowo krótkim okresie trzykrotnie spotkają się przy urnach wyborczych, by wybrać prezydenta, władze samorządowe i posłów do Parlamentu Europejskiego.
Róbert Hajšel, przewodniczący Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Bratysławie jest zdania, że nie można szczędzić wysiłków, by zapobiec powtórzeniu się scenariusza z 2004 roku, gdy Słowacja zanotowała „najsmutniejszy bilans w historii wyborów do Parlamentu Europejskiego”. Niska frekwencja była wówczas tym bardziej niepokojąca, że Słowacy w 2004 po raz pierwszy mieli możliwość wybrać swoich 14 przedstawicieli do europejskiej izby, wyjaśnia Hajšel.
Prognozy Eurobarometru w kwestii tegorocznych wyborów nie wyglądają niestety dużo lepiej. Z wynikiem 15 proc. obywateli zamierzających stawić się przy urnach Słowacja zajmuje przedostatnie miejsce w unii.
6 czerwca 2009 będzie prawdopodobnie pięknym letnim dniem i wiele osób chętniej wybierze się nad wodę niż pójdzie do lokali wyborczych, wyjaśnia słowacki eurodeputowany Siergiej Kozlík. Rosną obawy, że młodzi wyborcy, którzy dopiero uzyskali prawa wyborcze nie będą mieli ochoty uczestniczyć w wyborach.
Celem kampanii finansowanej przez Parlament Europejski pod nazwą „Studencki Europarlament” jest zmotywowanie młodych ludzi do spełnienia ich obywatelskiego obowiązku i udziału w wyborach. Pierwszym krokiem było przeprowadzenie badań socjologicznych, które miały zdiagnozować skalę motywacji wyborczej młodzieży. Z badań wynika, że tylko 21 proc. wyborców, którzy niedawno otrzymali prawa wyborcze, zamierza „na pewno” wziąć udział w wyborach, pozostałe 13 proc. młodych jest „prawie pewnych”, że stawią się przy urnach. Jednak badania wykazały, że młodzi Słowacy są raczej gotowi brać udział w wyborach prezydenckich bądź parlamentarnych.
Projekt próbuje podnieść frekwencję w wyborach do Parlamentu Europejskiego poprzez zaangażowanie młodych ludzi w innowacyjne inicjatywy. Najważniejszą z nich jest wydarzenie dla absolwentów szkół średnich przygotowane przez Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu Świętych Cyryla i Metodego w Tyrnau. Studenci z całego kraju wezmą udział w symulacji obrad Parlamentu Europejskiego i uchwaloną przez siebie rezolucję przekażą słowackim eurodeputowanym.
Młodzi ludzie mają ogromne znaczenie dla powodzenia projektu, gdyż politolodzy mają nadzieję, że będą oni chętnie dyskutować na tematy europejskie w gronie rodziny i przyjaciół. W ten sposób jedna młoda osoba zaangażowana w projekt ma szansę wpłynąć na postawy wyborcze trzech do czterech osób. Ponadto według ekspertów głównym powodem absencji wyborczej jest brak informacji o programach partii politycznych.
Badania socjologiczne zostały przeprowadzone w styczniu tego roku. Większość słowackich partii do tej pory nie zamknęła jeszcze list kandydatów na europosłów i nie ogłosiła swoich programów wyborczych. (tmw)







