Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Europejczycy nie przejmują się wyścigiem do najwyższych stanowisk w Unii

(en)
Fot. EurActiv.sk

19.11.2009
Europejscy przywódcy spotykają się dziś w Brukseli na nadzwyczajnym szczycie, aby wybrać pierwszego w historii „prezydenta” UE oraz wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych. Jednakże – jak pokazują korespondencje sieci EurActiv - obywatele przejawiają małe zainteresowanie tym, kim będą ich przywódcy.

Reklama

Unia Europejska będzie mieć wkrótce swojego prezydenta oraz ministra spraw zagranicznych. Nominacje będą się jednak odbywać za zamkniętymi drzwiami, a wszyscy potencjalni kandydaci pozostawali bierni podczas tego całego procesu. Niektórzy z nich nigdy nawet nie przyznali, że ubiegają się o nowe stanowisko.

Jak pokazują badania, Tony Blair oraz Angela Merkel są najbardziej popularnymi Europejczykami. Jednakże kraje Beneluksu są przeciwne wyborowi Blaira, podkreślając, iż pierwszy przewodniczący Rady UE nie powinien pochodzić z kraju tak odległego od strefy euro. Wielka Brytania uważana jest przez Belgię, Luksemburg oraz Holandię za zbyt eurosceptyczną i nie wystarczająco proeuropejską, by objąć nowe stanowisko, stworzone przez Traktat Lizboński. Z kolei Angela Merkel została właśnie ponownie wybrana na kanclerz Niemiec i nie ma zamiaru z tego stanowiska ustąpić, by rozpocząć karierę europejską.

Nazwiska wymieniane ostatnio wskazują na to, że przywódcy UE jako swojego przewodniczącego woleliby kogoś mniej znanego. Jeżeli chodzi o stanowisko wysokiego reprezentanta ds. polityki zagranicznej, wybór zostanie prawdopodobnie dokonany w ramach obozu socjalistów, gdzie konkuruje już kilku kandydatów.

W Niemczech, największym kraju UE, zarówno media, jak i opinia publiczna doszła do przekonania, że nowe najwyższe stanowiska zostaną obsadzone przez przedstawicieli małych krajów. Według EurActiv.de, żaden z przedstawicieli dużych państw nie będzie miał na szczycie szans, by objąć stanowisko prezydenta UE. (…) Wydaje się, że Niemcy popierają dwóch niemieckojęzycznych kandydatów: wieloletniego premiera Luksemburga Jean-Claude’a Junckera oraz byłego kanclerza Austrii Wolfganga Schuessela.

Decyzja francuskiego prezydenta Nicolas Sarkozy’ego, by nominować Michela Barnier na komisarza przecięła spekulacje, by Paryż promował na stanowisko szefa unijnej dyplomacji Huberta Vedrine’a lub Elisabeth Guigou. (…) Według nieoficjalnych opinii w Paryżu, duże szanse ma stanowisko prezydenta ma Juncker. (…)

W Belgii obecne wybory są pilnie obserwowane przez media, odkąd belgijski premier  Herman Van Rompuy został określony mianem „najbardziej zgodnego kandydata”. (…)

W Wielkiej Brytanii, Tony Blair, nieoficjalny kandydat na unijnego prezydenta, przykuwał w ostatnim czasie duże zainteresowanie mediów, ale - paradoksalnie – są one nieprzychylnie nastawione jego wyborowi. Sądząc po blogach i forach internetowych, przeciwnicy Blaira rekrutują się głównie z dwóch grup: eurosceptyków oraz przeciwników wojny w Iraku. (…)

Polska, największy kraj Europy Wschodniej, także dorzuciła swoje uwagi do procesu podejmowania decyzji. Warszawa otrzymała już najwyższe stanowisko w Parlamencie Europejskim, ale to nie powstrzymało ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego przed podkreślaniem przy kilku okazjach, że dobrze by było, aby jedno albo dwa nowe stanowiska także przypadły przedstawicielowi „nowej Europy”. W kręgach brukselskich ta informacja została odebrana jako poparcie dla kandydatury byłej łotewskiej prezydent Vaira Vike-Freiberga, postrzeganej jako zagorzałej zwolenniczki więzów atlantyckich. (…)

Więcej na EurActiv.com (http://www.euractiv.com/en/future-eu/eu-top-jobs-race-fails-thrill-europeans/article-187461)

© 2003-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top