Reklama
Dwie trzecie Polaków (65 proc.) uważa, że członkostwo w UE jest "czymś dobrym"; ¾ (77 proc.) - że kraj skorzystał na członkostwie. W obydwu tych kwestiach odsetek badanych zmniejszył się w ostatnim półroczu o 6 proc., jednak w tym samym czasie nie odnotowano równie istotnego wzrostu liczby przeciwników wejścia Polski do Unii. Zwiększyła się natomiast liczba osób obojętnych wobec członkostwa. W obu tych kwestiach odsetki poparcia w Polsce znacznie przewyższają średnią notowana w krajach UE i do niej kandydujących, która wynosi odpowiednio 52 proc. i 54 proc.
„Odsetek zwolenników członkostwa jest dziś znacznie wyższy niż wiosną 2004 roku. Cztery lata obecności w UE były dla Polaków bardziej korzystne, niż powszechnie oczekiwano” – powiedziała Róża Thun, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Jej zdaniem, „ponadprzeciętnie wysokie poparcie dla dalszego pogłębienia europejskiej integracji pokazuje, że Polacy chcą i potrzebują więcej Europy”.
„Stosunek Polaków do Unii Europejskiej coraz bardziej się racjonalizuje i ja jestem z tego bardzo zadowolona” – powiedziała odnosząc się do wyników badań dr Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz z Collegium Civitas i Fundacji "Polska w Europie". Zwróciła także uwagę na wyniki badań dotyczących oceny korzyści z wejścia do UE. Zdaniem pytanych Polaków, akcesja była niemal równie korzystna dla Polski, jak dla Unii Europejskiej. „Zaczynamy czuć się partnerami w Unii Europejskiej, nie jesteśmy lepsi ani gorsi. Po prostu umiemy współpracować” - uważa Skotnicka-Illasiewicz.
Dodała, że za główną korzyść członkostwa w UE Polacy uznają nowe możliwości zatrudnienia. Zwróciła uwagę, że w ostatnich trzech lat odnotowuje się znaczący wzrost pozytywnych ocen dotyczących wpływu członkostwa na zmniejszenie bezrobocia i poprawę warunków życia.
Z badań Eurobarometru wynika, że do największych entuzjastów obecności w UE są niezmiennie Holendrzy (75 proc.), Luksemburczycy i Irlandczycy (po 73 proc.). Natomiast przeciwległym biegunie plasują się też tradycyjnie Brytyjczycy (32 proc.) i Austriacy (26 proc.). O pozytywnym wpływie członkostwa dla kraju najczęściej przekonani są Irlandczycy (83 proc.), Duńczycy (77 proc.), Estończycy i Słowacy (po 76 proc.), a najrzadziej – Węgrzy (52 proc.) i Brytyjczycy (tylko połowa).
Sześciu na dziesięciu pytanych Polaków ufa Unii Europejskiej (59 proc. wobec 61 proc. w poprzednim badaniu). Jest to wskaźnik wyższy od europejskiej średniej, która wynosi 50 proc.. Również zaufanie do instytucji UE pozostaje, mimo nieznacznego obniżenia, na bardzo wysokim poziomie: Parlamentowi Europejskiemu ufa 53 proc. badanych, Komisji Europejskiej – 54proc. (po 60 proc. pół roku temu), a Radzie UE – 48 proc. (54 proc. pół roku temu).
Prawie 2/3 ankietowanych (63 proc.) uważa, że sprawy w Unii Europejskiej idą w dobrym kierunku (średnia wynosi 42 proc.). Ponad trzy czwarte Polaków (76 proc.) optymistycznie myśli o przyszłości UE i w pozytywnym myśleniu na ten temat wyprzedzają nas jedynie Duńczycy (77 proc.).
Polacy od lat należą do największych w UE zwolenników dalszego rozszerzania Wspólnoty. Od wejścia naszego kraju do UE, więcej niż siedmiu na dziesięciu Polaków popierało przyjmowanie nowych państw. Teraz ideę tę popiera 74 proc. i jest to najwyższy odsetek przy średniej wynoszącej 47 proc. Najmniej zwolenników rozszerzenia jest w Austrii (27 proc.), Francji (31 proc.) i Niemczech (33 proc.).
Wśród krajów spoza UE, Polacy najczęściej opowiadają się za członkostwem Norwegii i Szwajcarii (po 84 proc.), a także Islandii (78 proc.) i Ukrainy (73 proc.).
Polacy – częściej niż wynosi europejska średnia – popierają pogłębienie integracji. 76 proc. ankietowanych opowiada się za wspólną polityką zagraniczną, a 84 proc. - wspólną politykę obronną i bezpieczeństwa - średnia wynosi odpowiednio 68 proc. i 76 proc. Jednym wyjątkiem jest pod tym względem niższy w Polsce (49 proc.) od średniej, która wynosi 60 proc., poziom poparcia dla Europejskiej Unii Monetarnej.
Optymizm społeczny Polaków przejawia się przede wszystkim we wciąż wysokim poziomie zadowolenia z życia (75 proc.) i bardzo znaczącej poprawie ocen sytuacji w kraju (55 proc. wobec 31 proc. w poprzedniej edycji badania). Dostrzegalny jest on także w pewnej stabilizacji, a nawet pewnej poprawie oczekiwań dotyczących najbliższej przyszłości – 35 proc. badanych spodziewa się poprawy życia w najbliższym roku, a jeden na czterech (26 proc.) oczekuje poprawy swej sytuacji finansowej. 30 proc. ankietowanych pozytywnie ocenia przyszły rozwój sytuacji gospodarczej w kraju, a 41 proc. spodziewa się poprawy na rynku pracy w ciągu najbliższego roku. We wszystkich tych obszarach obserwowany w Polsce poziom społecznego optymizmu jest co najmniej równy, a najczęściej przewyższa – niekiedy nawet dwukrotnie – średnią dla 32 krajów europejskich, uczestniczących w badaniu.
Omawiany sondaż przynosi też potwierdzenie wcześniejszych tendencji związanych z oceną wyzwań, stojących przed krajem. Niemal połowa (49 proc.) badanych uważa, że największym problemem dla kraju jest sytuacja w służbie zdrowia, a 33 proc., że inflacja. Daje się zauważyć także dalszy spadek zaniepokojenia bezrobociem. Przed dwoma laty 78 proc. badanych uważało je za główny problem, obecnie odsetek ten wynosi tylko 27 proc. Natomiast wzrost cen wymieniało w tym samym okresie zaledwie 6 proc. ankietowanych.
Raporty krajowe Eurobarometr przygotowuje dwa razy w roku. Przedstawiają one główne trendy opinii publicznej w państwach członkowskich i w krajach kandydujących na tle sytuacji w całej Unii Europejskiej.
Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1000 obywateli polskich powyżej 15 roku życia od 30 marca do 23 kwietnia. (b)










