Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Reklama

Czeski parlament opowiedział się za Traktatem Lizbońskim

07.05.2009
Czeski senat opowiedział się za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego. Niższa izba czeskiego parlamentu zrobiła to już w lutym. Prezydent Czech Vaclav Klaus, który kończy procedurę ratyfikacyjną zapowiedział jednak, że unijnego dokumentu na razie nie podpisze.

Reklama

Mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził zgodność unijnego dokumentu z czeską ustawą zasadniczą, Senat - w którym większość stanowią politycy przychylni eurosceptycznemu prezydentowi Vaclavowi Klausowi - kilkakrotnie odkładał głosowanie. „Zwyciężył zdrowy rozsądek” – cytuje tvn24 słowa przewodniczącego senatu Priemyslava Sobotki po głosowaniu.

Za zatwierdzeniem Traktatu Lizbońskiego opowiedziało się w środę 54 z 79 obecnych na sali obrad senatorów.

Sam Klaus podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że Traktat Lizboński jest na razie „martwy”, bo odrzuciła go referendum Irlandia. „Dlatego decyzji o ratyfikacji nie ma w moich planach” – oświadczył czeski prezydent.   

Według przewodniczącego komisji europejskiej Jose Manuela Barroso wynik głosowania w czeskim Senacie jest bardzo dobrą wiadomością. „Jestem bardzo szczęśliwy, że czeski Senat zaaprobował dziś Traktat z Lizbony, co wieńczy proces parlamentarnej ratyfikacji w Republice Czeskiej” – powiedział. Dodał, że ułatwi to drogę traktatowi w Irlandii.

Również kanclerz Niemiec Angela Merkel uważa, że „to nadzwyczaj dobra wiadomość”. „Traktat Lizboński wzmacnia prawa państw narodowych i zwiększa możliwości współpracy w Europie. Dlatego go potrzebujemy” - oceniła niemiecka kanclerz w oświadczeniu opublikowanym przez biuro prasowe rządu.

Komentując oświadczenie Klausa w sprawie podpisania Traktatu przyznała, że również Niemcy „mają przed sobą pewne zadania”. „Czekamy na decyzję Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, brakuje też paru podpisów. Ale mimo to myślę, że dziś jest ważny dzień, który przyniósł dobrą wiadomość” - oświadczyła.

Z zadowolenie z głosowania nad ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego w czeskim parlamencie wyraził m.in. również szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Krzysztof Lisek (PO). „Mam nadzieję, że nie dojdzie do takiej śmiesznej sytuacji, że prezydent Klaus będzie czekał na podpis prezydenta Kaczyńskiego, a prezydent Kaczyński na podpis prezydenta Klausa” – powiedział w tvn24. Podkreślił przy tym, że prezydenci Polski i Czech nie powinni czekać na opinię narodu irlandzkiego, ale powinni kierować się opiniami parlamentów i własnych narodów.

Żeby wejść w życie Traktat Lizboński musi być przyjęty we wszystkich 27 państwach członkowskich UE. W 23 trzech zakończono już proces ratyfikacyjny. Podpisu prezydenta, kończącego procedurę ratyfikacyjną, brakuje jeszcze w Niemczech, Polsce i Czechach. Natomiast ponowne referendum w Irlandii - w czerwcu ubiegłego roku Irlandczycy odrzucili Traktat - przewidziano na jesień tego roku. Konstytucja tego państwa wymaga bowiem zatwierdzenia tego typu dokumentów międzynarodowych wyłącznie w drodze ogólnonarodowego referendum. (bea)

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top