Reklama
Cohn-Bendit stojący na czele francuskiej listy „Europe Ecologie” powiedział, że takie rozwiązanie byłoby „doskonałym kompromisem” zarówno dla Parlamentu Europejskiego jak i dla szefów państw i rządów UE.
Parlament zademonstrował swoją siłę, przesuwając na jesień wybór przewodniczącego komisji.
Politycy popierający Portugalczyka obawiają się, że opóźnienie może spowodować rywalizację o przywództwo w Komisji Europejskiej, jeśli w wyniku ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego powstaną dwa kolejne stanowiska: stałego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji.
Zarówno Socjaldemokraci jak i centroprawicowa frakcja EPL oświadczyły niedawno, że we wrześniu pojawią się nowi kandydaci do Komisji Europejskiej.
Podczas krótkiego spotkania z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym Cohn-Bednit powiedział, że Barroso „w czasie kryzysu nie jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu”. Jego zdaniem Barroso nie jest silnym przywódcą, który byłby w stanie pokierować pracą komisarzy. Według Cohn-Bendita Portugalczyk przy każdym konflikcie zachowuje się tak, jak gdyby go nie zauważał, i czeka aż problem sam się rozwiąże.
We wtorkowej rozmowie z Euronews Cohn-Bendit stwierdził, że za lepszych kandydatów od Barroso uważa byłego ministra spraw zagranicznych Joschkę Fischera i duńskiego przewodniczącego Socjaldemokratów (S&D) Poula Nyrupa Rasmussena. Wymienil również nowego przewodniczącego frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim Duńczyka Guya Verhofstadta.
Cohn-Bendit dorzucił również nazwiska irlandzkiego Wysokiego Przedstawiciela ds. Praw Człowieka, byłego brytyjskiego komisarza Chrisa Pattena i byłego włoskiego komisarza Mario Monti. (tmw)











