Reklama
W wystąpieniu, dostępnym na stronie internetowej Parlamentu Europejskiego, podkreślił m.in. wagę wprowadzanego w życie Traktatu Lizbońskiego. „Od kiedy, w lipcu ubiegłego roku zostałem przewodniczącym, wprowadziliśmy już szereg zmian w sposobie działania Parlamentu Europejskiego” – zwrócił uwagę.
„Po raz pierwszy bezpośrednio wybraliśmy Przewodniczącego Komisji Europejskiej. Po raz pierwszy także wprowadziliśmy comiesięczną godzinę pytań do Przewodniczącego” – wyliczał zapowiadając, że godzina pytań obejmie także komisarzy i wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej - Wysokiego Przedstawiciela Unii ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa.
Szef PE uznał jednak, że najważniejszym zadaniem przed którym stoi Unia Europejska, to pokonanie kryzysu i przypomniał działania, jakie w tym celu podjął Parlament. „Europie udało się przejść od głębokiego kryzysu do reform strukturalnych” – zauważył . Jego zdaniem trzeba w dalszym ciągu otwarcie mówić o konieczności zaciskania pasa, późniejszym przechodzeniu na emeryturę i o tym, że trzeba więcej pracować.
Buzek zwrócił również uwagę na wkład PE w skuteczny nadzór unijnych rynków finansowych i lepszą koordynację działań podejmowanych przez państwa członkowskie. „Kryzys jest problemem globalnym, dlatego aby skutecznie oddziaływać w skali świata - zwłaszcza podczas prac grupy G20 - nasz wkład w walkę z nim musi mieć europejski wymiar” - powiedział.
„By stać się silniejszymi, musimy skoordynować nasze działania. To właśnie ma na celu strategia EU 2020. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy też prawdziwego, europejskiego zarządzania gospodarczego. Potrzebujemy prawdziwej unii gospodarczej, a nie tylko tej monetarnej” - podkreślił szef PE.
Przypomniał też, że jednym z jego priorytetów jest bezpieczeństwo energetyczne, które w połączeniu z ochroną środowiska i tanią energią staje się głównym wyzwaniem XXI wieku. W maju 2010 roku, z inicjatywy Jerzego Buzka i Jacques'a Delorsa, ogłoszono „Deklaracja o stworzeniu Europejskiej Wspólnoty Energetycznej”. „Chciałbym, aby ta nazwa, +Europejska Wspólnota Energetyczna+ stała się znakiem firmowym wszystkich przedsięwzięć w tym zakresie” – powiedział przewodniczący unijnego zgromadzenia.
Mówił także o działaniach dotyczących stosunków zewnętrznych UE. „Moją rolą, jako przewodniczącego jest wzmacnianie naszego wspólnego głosu. Przekazywanie opinii naszych obywateli poza granice Unii“ – podkreślił szef PE. Wyliczał swoje spotkania m.in. na szczytach G8, w Chinach i USA. Podkreślił, że był pierwszym od 12 lat przewodniczącym unijnego parlamentu, który odwiedził Rosję.
W swoim półmetkowym wystąpieniu Buzek przyznał, że PE „twardo negocjował” kwestie związane z Europejską Służbą Działań Zewnętrznych. „Chcieliśmy nowoczesnej służby reprezentującej interesy Europy” – uzasadniał. „Musimy tworzyć ją na zasadach wspólnotowych, aby mogła działać wspólnotowo” - podkreślił.
Przypomniał ponadto, że Parlament Europejski zawsze wypowiadał się za kontynuacją rozszerzenia. Uznał, że „dobrym przykładem takiego oddziaływania, gdzie zaprzestano wojen i wzajemnej agresji, są Bałkany Zachodnie”.
Część swojego wystąpienia szef PE poświęcił obronie praw człowieka. „Gdziekolwiek - jako euro posłowie - jesteśmy, odpowiadamy za promowanie demokracji i praw człowieka” - przypomniał. Dodał, że będąc w Rosji pytał prezydenta Miedwiediewa o zamordowanych działaczy praw człowieka, takich jak Anna Politkowska i Siergiej Magnicki. Nawiązał też do Nagrody Sacharowa przyznawanej przez PE obrońcom praw człowieka i do tegorocznej pokojowej Nagrody Nobla dla chińskiego dysydenta Liu Xiaobo.
Buzek podkreślił, że europejski model docenia cały świat, ale trzeba pamiętać, że pokój, stabilność polityczna, dobrobyt i otwarte społeczeństwa nie są dane raz na zawsze.
"Nie bójmy się więc być Europejczykami. Bądźmy dumni z naszej wspólnotowej metody współpracy, która od 60 lat daje nam pokój i zjednoczyła nasz kontynent” - apelował.
Szef PE przypomniał, że jego pokolenie wychowało się w jeszcze podzielonej Europie, ale kolejne pokolenia traktują otwarte granice, wspólne bezpieczeństwo i rynek jako rzeczy oczywiste. „Ale przecież historia mogła potoczyć się inaczej. Nasi poprzednicy polityczni wybrali dobrą drogę. Teraz od nas zależy jaki będzie XXI wiek w Europie i na świecie” – zakończył Jerzy Buzek swoje wystąpienie podsumowujące połowę kadencji przewodniczącego PE.











