Visegrad EU portals : EurActiv.pl | EurActiv.hu | EurActiv.cz | EurActiv.sk |
Logo EurActiv.sk
  • O nas
  • Newsletter

Bronisław Komorowski prowadzi, tuż za nim Jarosław Kaczyński

Polska w UE symbolicznie

21.06.2010
Wbrew przedwyborczym sondażom, wyniki dwóch najważniejszych rywali w pierwszej turze za bardzo się nie różnią. Kandydat Platformy Obywatelskiej, pełniący obowiązki Prezydenta RP, Bronisław Komorowski otrzymał 41,22 proc. głosów, a szef Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński - 36,74 proc. Trzecie miejsce zajął przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski, uzyskując 13,68 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 54,85 proc.

Reklama

To dane podane przez Państwową Komisję Wyborczą w poniedziałek rano po obliczeniu informacji z 94 proc. komisji wyborczych. Pozostali kandydaci otrzymali: Janusz Korwin-Mikke - 2,46 proc., Waldemar Pawlak - 1,81 proc., Andrzej Olechowski - 1,43 proc., Andrzej Lepper - 1,32 proc., Marek Jurek -1,04 proc., Bogusław Ziętek - 0,17 proc., Kornel Morawiecki - 0,13 proc.

Najprawdopodobniej PKW poda w poniedziałek w godzinach wieczornych do publicznej wiadomości oficjalne wyniki głosowania. Uprawnionych do głosu było prawie 30 milionów Polaków.

Komentarze powyborcze zmieniały się w zależności od podawanych wyników – początkowy, wieczorny „głęboki oddech” Donalda Tuska zastąpiły w poniedziałek ostre słowa Sławomira Nowaka, szefa sztabu Bronisława Komorowskiego: "Polska nie zasługuje na to, żeby mieć takiego prezydenta jak Jarosław Kaczyński" – mówił dziś w radiu Zet.

Jednak zdaniem Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej", Jarosław Kaczyński ma niewielkie szanse na wygraną w drugiej turze. Odmiennego zdania jest Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", według którego „może się powtórzyć to, co stało się pięć lat temu.”

Według Lisickiego, wyniki wyborów pokazują, że preferencje wyborcze Polaków są dość stabilne. Podobnego zdania jest Adam Michnik: "Na szczęście nie powtórzył się fenomen Tymińskiego, co wskazuje, że polska demokracja jest stabilna."

"Można domniemywać, że większość nie obawia się nadmiaru władzy w jednych rękach, nawet jeśli może być ona sprawowana na granicy reguł demokratycznych.” – zauważa z kolei Lisicki. Jego zdaniem, Polska może się wkrótce stać krajem rządzonym przez jedno ugrupowanie. Według naczelnego „Rzeczpospolitej”, „ma to przynajmniej jedną dobrą stronę: PO nie będzie miała już żadnych wymówek dla swego lenistwa, braku chęci działania i unikania reform.”

W jednym komentatorzy są zgodni od zamknięcia lokali wyborczych i ogłoszenia pierwszych sondaży – największym wygranym I tury okazał się Grzegorz Napieralski. „Lewica wraca do gry” – komentował ten niespodziewanie dobry wynik Aleksander Kwaśniewski. To głosy jej wyborców najprawdopodobniej zadecydują o wyniku drugiej tury głosowania, gdy 4 lipca Polacy znów pójdą do urn wyborczych.

© 2003-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone

Technologia i Design MONOGRAM Technologies

to_top