Reklama
Socjaliści i Demokraci chcieli doprowadzić do przeniesienia głosowania na październik, jednak nie udało się im zdobyć dla swojej propozycji większości w parlamencie. „Obawiam się, że dojdzie do głosowania”, powiedział w środę przewodniczący frakcji socjalistów Martin Schulz.
Szwedzka prezydencja unijna naciskała w ostatnich tygodniach, by zatwierdzić Barroso na stanowisku jeszcze przed referendum irlandzkim zaplanowanym na 2 października, od którego zależy wejście w życie Traktatu Lizbońskiego.
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek stwierdził w rozmowie z agencją Reuters, że jest w zasadzie pewien, że głosowanie w sprawie Barroso odbędzie się w następnym tygodniu.
Czy socjaliści wstrzymają się od głosu?
Po rozmowach z przewodniczącymi frakcji Buzek ma jednak wątpliwości w kwestii poparcia dla kandydatury Barroso w parlamencie. „Jeśli chodzi o poparcie, to nie jestem optymistą”, powiedział szef parlamentu we wtorek.
W środę przedpołudniem Barroso spotkał się z frakcją socjalistów, która - według rzecznika - decyzję w sprawie ewentualnego poparcia dla dotychczasowego szefa komisji ma podjąć dopiero na początku przyszłego tygodnia, najprawdopodobniej w przyszły wtorek wieczorem. Agencja dpa, powołując się na źródła zbliżone do frakcji socjalistów, poinformowała że większość członków tej grupy w parlamencie liczącej 184 osoby wstrzyma się od głosowania. To umożliwiłoby Barroso zdobycie większości w izbie liczącej 736 posłów.
Barroso mógłby wówczas zostać wybrany głosami Europejskiej Partii Ludowej, Prawicy i Liberałów. (tmw)










