Reklama
W czwartkowym głosowaniu przeciwko nowemu traktatowi UE opowiedziało się 53.4% głosujących, a 46.6% było „za”. Frekwencja wyniosła 53.1% .
W oświadczeniu szef KE przywołał swoją rozmowę z premierem Irlandii. Brian Cowen miał wyraźnie podkreślić w niej, że negatywnego wyniku referendum nie należy postrzegać jako głosu przeciwko Unii Europejskiej, bo obie strony podkreślały w kampanii korzyści płynące z członkostwa Irlandii w Unii.
„Wierzę, że Irlandia nadal podtrzymuje swoje zobowiązanie do budowania silnej Europy i pełnego, aktywnego uczestnictwa w Unii Europejskiej” - powiedział Barroso.
Podkreślił przy tym, że Traktat podpisało wszystkie 27 państw członkowskich, „zatem na wszystkich ciąży odpowiedzialność poradzenia sobie z tą sytuacją”. Zwrócił też uwagę, że 18 krajów zaaprobowało już traktat. „Komisja Europejska uważa, że pozostałe kraje powinny kontynuować ten proces” – poinformował szef KE.
Według niego unijny szczyt, który zbiera się w przyszłym tygodniu jest „właściwym miejscem do podjęcia wspólnych decyzji w kwestiach, które dotyczą nas wszystkich”. „Irlandzkie +nie+ nie rozwiązało problemów, z którymi miał sobie poradzić Traktat Lizboński” - podkreślił.
Barroso oczekuje, że Rada Europejska usłyszy w przyszłym tygodniu „analizę premiera Cowena, a także jego pomysły, jak odpowiedzieć na obawy wyrażone przez tych, którzy zagłosowali +nie+.
„Jednocześnie instytucje UE i państwa członkowskie powinny nadal podejmować skutecznie działania z myślą o obywatelach, w obszarach, takich jak wzrost gospodarczy i nowe miejsca pracy, spójność społeczna, bezpieczeństwo energetyczne, zmiany klimatu, przeciwdziałanie inflacji” – uważa szef KE. Jak podkreślił, współpraca pozostaje w Unii Europejskiej najlepszym sposobem na radzenie sobie z wyzwaniami, jakie stoją dziś przed Europejczykami. (b)
Źródło: serwis prasowy KE










