Reklama
„Czy w dalszym ciągu jest Pan przekonany, że jest ona właściwą osobą, która ma odpowiadać za unijną (i brytyjską) politykę zagraniczną i bezpieczeństwa” - pyta europoseł UKIP, Gerard Batten w liście do szefa KE. Jego zdaniem, Ashton albo świadomie akceptowała sowieckie fundusze, albo też nie zdawała sobie z tego sprawy, co czyni ją albo "niekompetentną", albo "niedbałą".
Ashton zaprzecza oskarżeniom o przyjmowanie pieniędzy z Moskwy w czasie pełnienia (w latach 1980-83) funkcji skarbnika Campaign for Nuclear Disarmament (CND), pacyfistycznej grupy domagającej się jednostronnego nuklearnego rozbrojenia Wielkiej Brytanii . Organizacja ta – przypomina Onet za PAP – która działała w kilku państwach Europy Zachodniej, jest oskarżana o to, że była pokątnie finansowana przez władze ZSRR za pośrednictwem zachodnioeuropejskich partii komunistycznych, a nawet o to, że była "sowiecką piątą kolumną".
Według "Mail on Sunday", obecna szefowa dyplomacji UE wstąpiła do CND w 1977 roku i była w niej zatrudniona odpłatnie w charakterze organizatorki. Reprezentowała tę grupę na spotkaniach organizowanych przez komunistów. Przewodniczący CND w latach 1971-77 John Cox był członkiem brytyjskiej partii komunistycznej, a brytyjskie służby specjalne obserwowały tę organizację jako potencjalnie wywrotową.
"Jak wielu młodych w latach 70. i wczesnych 80. Catherine Ashton była zaangażowana w kampanie prowadzone wtedy przez Campaign for Nuclear Disarmament. Nigdy tego nie ukrywała” – podkreślił rzecznik nowej szefowej unijnej dyplomacji w rozmowie z EurActiv. Dodał, że opuściła ona szeregi CND w 1983 roku i od tego czasu nie miała z tą organizacja do czynienia. Ponadto – podkreślił – w owym czasie ani razu nie była w ZSRR, nie utrzymywała kontaktów z tym krajem i nigdy nie przyjęła stamtąd żadnych pieniędzy.
Sprawę tę zamierzają wyjaśnić europarlamentarzyści.
„Była skarbnikiem w czasie gdy CND otrzymywała bardzo wiele pieniędzy i odmawiała ujawnienia ich źródła. Czy baronessa Ashton zaprzeczy, że jako skarbnik otrzymała pieniądze od organizacji przeciwnych zachodniemu modelowi demokracji? Czy naprawdę jesteśmy zadowoleni, że osoba, która będzie odpowiedzialna za nasze bezpieczeństwo międzynarodowe była działaczem organizacji takiej jaki CND? Nie sądzę, że jest ona odpowiednią i właściwą osobą na to stanowisko” – uznał lider UKIP w Parlamencie Europejskim, Nigel Farage.
Wszyscy desygnowani na stanowiska unijnych komisarzy muszą przejść procedurę formalnych przesłuchań w PE, a – zgodnie z Traktatem Lizbońskim – szef unijnej dyplomacji jest jednocześnie wiceprzewodniczącym komisji Europejskiej. Przesłuchanie Ashton w Brukseli planowane jest na najbliższą środę.
Żeby nowa Komisja mogła podjąć pracę, cały jej skład muszą zatwierdzić europosłowie w jednym głosowaniu. Tymczasem największa frakcja polityczna w PE Europejska Partia Ludowa zapowiedziała już, że zablokuje możliwość objęcia stanowiska komisarza UE każdemu kto „był związany z represyjnym reżimem”.
Nowa szefowa polityki zagranicznej UE, która – jak podkreśla EurActiv - nigdy nie sprawowała mandatu pochodzącego z wyboru, ma objąć urząd już we wtorek. Przez ostatni rok była ona unijną komisarz ds. handlu. (bea)











